Witajcie:)
W ostatniej chwili, ale może jeszcze żabcia zdąży łyknąć.
Wbrew pozorom wrzesniowe zadanie sprawiło mi trudność.
Na początku września zupełnie nie miałam czasu sie nim zająć, a później zrobiło sie późno i dużo do nadrobienia, przy nadal ograniczonym czasie. Chciałam zrobić coś prostego, ale jednocześnie innego niz robiłam do tej pory. umyśliłam sobie bransoletkę, w głowie wydawało sie proste, ale jak zaczęłam pleść, to nie wychodziło tak jak chciałam. Zdecydowałam więc popruć. Znalazłam u Jaglanej bransoletkę, którą na początku nie mogłam rozszyfrować jak była zrobiona. Udało mi się i postanowiłam zrobić jej prostszą wersję. Efekt nie powala, robi się dłużej niz węzłami płaskimi, a wygląda trochę podobnie.
Oto co naplotłam :
Prawda, ze wygląda jakby była pleciona zwykłymi węzłami płaskimi?
Ale była pleciona węzłem frywolitkowym, tylko dwoma sznureczkami w dwie strony i z dołożonym koralikiem.
A tu jeszcze zbliżenie, że to wezły frywolitkowe
Zdjęcia fatalne, ale tak to jest jak się robi na biegu, to zostaje tylko aparat w telefonie:(
Bransoletka wędruje do 4 zadania makramowego:
I jeszcze słowo nt zadania październikowego.
Zadanie naprawdę nie jest trudne, to tylko węzeł płaski (lub spiralny) trochę dłuższy niż w bransoletkach, ale za to z grubszego sznurka, wiec sie szybko zaplecie. Koszyczek na doniczkę można zrobić jak w kursiku do którego podałam link - kilka węzłów płaskich tak jak w siateczce.
Jak ktoś ma ambicje, to temat daje możliwość pokombinowania. Mozna też zrobić na mała doniczkę, albo teraz mi przyszedł pomysł, że może to być taki wieszaczek na jakąs domową ozdobę:)
Jesteście niesamowite w swoich robótkach wiec wiem, jestem pewna, że sobie fantastycznie poradzicie:)
Serdeczności posyłam
Trzymajcie kciuki, żeby w niedzielę się wszystko udało:)
wtorek, 6 października 2015
niedziela, 4 października 2015
Makrama zadanie 5
Witajcie moje kochane Makramisie :)
Październik już się zaczął, a tu jeszcze następny temat nie ogłoszony.
Mam nadzieję, że temat się spodoba;)
Gdy zaczynaliśmy naukę wiele z was pisało, że z makramą miało kiedyś do czynienia w postaci kwietników w latach 70-80. ( jej jak to brzmi) Myślę, ze gdy teraz trochę przypomnieliśmy sobie węzełków chętnie wrócicie do tego tematu :)
Zatem na Październik tematem będzie "kwietnik"
I tu od razu informacja, ze zdjęcie do banerku wzięłam od Moniki z bloga ma-kramik
U Moniki właśnie znajdziecie też kilka inspiracji:
Kursik na prościutki, podstawowy kwietnik znajdziecie na blogu Magdy: Część pierwsza oraz Część druga Polecam, warto zajrzeć:) i na pewno miło jej będzie, gdy zostawicie u niej informację, że skorzystałyście :)
Jeszcze inne inspiracje:
Tutaj
A moze taki na ścianę? tutaj:
A moze taki potrójny? tutaj:
jeszcze tutaj:
I znów u Moniki tutaj:
W takich jak te ostatnie można też spróbować wykorzystać np okrągły drut utrzymujący kształt.
Można też poeksperymentować z wpleceniem innych elementów usztywniających (nie mam zdjeć, bo to takie moje pomysły na gorąco, których sama też nie przećwiczyłam)
No i tu dochodzimy do jeszcze jednej ważnej kwestii. Jeśli komuś nie odpowiada wiszący kwietnik, to można spróbować zrobić osłonkę na doniczkę lub abażur. Tak, przecież to prawie odwrócona doniczka ha ha ;) dla przykładu takie makramowe abażury:
tutaj:
i takie dwa tutaj:
Mam nadzieje, ze wybierzecie coś dla siebie i chętnie odejdziecie od biżuterii ;)
Następna ważna sprawa:
Nasza kochana Monia Fioletowa zamieściła u siebie podpowiedź jak poradzić sobie, gdy w naszej makramowej robótce sznurek za szybko się skończy. Zajrzyjcie do niej koniecznie tutaj
I jeszcze przypomnienie, kto jeszcze ma coś do pokazania z zadania wrześniowego, to żaba pracuje jeszcze do wtorku.
Pozdrawiam was bardzo serdecznie.
Październik już się zaczął, a tu jeszcze następny temat nie ogłoszony.
Mam nadzieję, że temat się spodoba;)
Gdy zaczynaliśmy naukę wiele z was pisało, że z makramą miało kiedyś do czynienia w postaci kwietników w latach 70-80. ( jej jak to brzmi) Myślę, ze gdy teraz trochę przypomnieliśmy sobie węzełków chętnie wrócicie do tego tematu :)
Zatem na Październik tematem będzie "kwietnik"
I tu od razu informacja, ze zdjęcie do banerku wzięłam od Moniki z bloga ma-kramik
U Moniki właśnie znajdziecie też kilka inspiracji:
Kursik na prościutki, podstawowy kwietnik znajdziecie na blogu Magdy: Część pierwsza oraz Część druga Polecam, warto zajrzeć:) i na pewno miło jej będzie, gdy zostawicie u niej informację, że skorzystałyście :)
Jeszcze inne inspiracje:
Tutaj
A moze taki na ścianę? tutaj:
A moze taki potrójny? tutaj:
jeszcze tutaj:
I znów u Moniki tutaj:
W takich jak te ostatnie można też spróbować wykorzystać np okrągły drut utrzymujący kształt.
Można też poeksperymentować z wpleceniem innych elementów usztywniających (nie mam zdjeć, bo to takie moje pomysły na gorąco, których sama też nie przećwiczyłam)
No i tu dochodzimy do jeszcze jednej ważnej kwestii. Jeśli komuś nie odpowiada wiszący kwietnik, to można spróbować zrobić osłonkę na doniczkę lub abażur. Tak, przecież to prawie odwrócona doniczka ha ha ;) dla przykładu takie makramowe abażury:
tutaj:
i takie dwa tutaj:
Mam nadzieje, ze wybierzecie coś dla siebie i chętnie odejdziecie od biżuterii ;)
Następna ważna sprawa:
Nasza kochana Monia Fioletowa zamieściła u siebie podpowiedź jak poradzić sobie, gdy w naszej makramowej robótce sznurek za szybko się skończy. Zajrzyjcie do niej koniecznie tutaj
I jeszcze przypomnienie, kto jeszcze ma coś do pokazania z zadania wrześniowego, to żaba pracuje jeszcze do wtorku.
Pozdrawiam was bardzo serdecznie.
poniedziałek, 28 września 2015
Podsumowanie zadania 3
Witajcie:)
Z wielkim opóźnieniem, ale lepiej późno niż później ;)
Jak już się wszystko uda, to pokażę co mnie zajmuje we wrześniu. Niestety, jak czas i myśli są zajęte to ciężko mi zebrać się do kreatywnego życia blogowego.
Zadaniem na sierpień był węzeł rypsowy, albo inaczej zwany żebrowym. Zaproponowałam wam zrobienie przy użyciu tych węzłów fali, która wydawała mi sie najprostsza z tego węzła. Dla niektórych z was okazała sie jednak wcale niełatwa. I choć pierwsze próby bywały mniej udane, nie dawałyście za wygraną i walczyłyście dalej z bardzo dobrym skutkiem. Gratuluję wam tej wytrwałości:) Ze swojej strony obiecuję, że ten węzełek w różnych wydaniach jeszcze nie raz będziecie mogły przećwiczyć.
Żabka pożarła 18 linków z pięknymi pracami od 14 wspaniałych uczennic:) Dla mnie wszystkie jesteście prymuskami i zasługujecie na najwyższe wyrazy uznania. Zobaczcie sami jakie piękności powstały:
I jeszcze jedna obiecana sprawa. wybierałyśmy nazwę dla biorących udział w nauce makramy. Najbardziej przypadły wam do gustu
Edit
Hania przypomniała w komentarzu, że i ona zrobiła makramową faję, tylko zapomniała ją wrzucić żabie.
Ponieważ Hania ma niedługo urodziny, to postanowiłam jako prezent dla niej dodać jeszcze i jej pracę:
Prawda, ze szkoda by było ją przeoczyć?
Pozdrawiam:)
Z wielkim opóźnieniem, ale lepiej późno niż później ;)
Jak już się wszystko uda, to pokażę co mnie zajmuje we wrześniu. Niestety, jak czas i myśli są zajęte to ciężko mi zebrać się do kreatywnego życia blogowego.
Zadaniem na sierpień był węzeł rypsowy, albo inaczej zwany żebrowym. Zaproponowałam wam zrobienie przy użyciu tych węzłów fali, która wydawała mi sie najprostsza z tego węzła. Dla niektórych z was okazała sie jednak wcale niełatwa. I choć pierwsze próby bywały mniej udane, nie dawałyście za wygraną i walczyłyście dalej z bardzo dobrym skutkiem. Gratuluję wam tej wytrwałości:) Ze swojej strony obiecuję, że ten węzełek w różnych wydaniach jeszcze nie raz będziecie mogły przećwiczyć.
Żabka pożarła 18 linków z pięknymi pracami od 14 wspaniałych uczennic:) Dla mnie wszystkie jesteście prymuskami i zasługujecie na najwyższe wyrazy uznania. Zobaczcie sami jakie piękności powstały:
"Makramisie"
Zatem moje wspaniałe makramisie miłego plątania i do następnego razu :)Edit
Hania przypomniała w komentarzu, że i ona zrobiła makramową faję, tylko zapomniała ją wrzucić żabie.
Ponieważ Hania ma niedługo urodziny, to postanowiłam jako prezent dla niej dodać jeszcze i jej pracę:
Prawda, ze szkoda by było ją przeoczyć?
Pozdrawiam:)
niedziela, 27 września 2015
Frywolitka i kolorki
Witajcie
Właściwie to wczoraj Ola zmobilizowała mnie swoim postem, żeby nie odpuszczać cyklicznych zabaw w tym miesiącu. Wybaczcie, że mało do was zaglądam, że nie zrobiłam jeszcze podsumowania sierpniowej nauki makramy. Niestety czasu za mało a zadań i wydarzeń za dużo. No ale łudzę się, że może od połowy października będzie trochę lepiej. Dziękuję wam, że do mnie zaglądacie pomimo tego :) <3
A teraz do tematu.
Cyklicznych kolorków jeszcze nie odpuściłam, więc coś tam w wersji minimalistycznej zrobiłam również na kolorki wrześniowe. Z kolorem oliwkowym miałam problem, bo o ile w ubraniach, głównie turystycznych, ten kolor się u mnie pojawia, to w biżutkach i innych przydasiach raczej go nie mam. Znalazłam kordonek może nie taki oliwkowy jakbym chciała i jaki powinien być, jest trochę jaśniejszy, ale mam nadzieję, że Stefan go łyknie. Od początku miesiąca chciałam zrobić połączenie oliwki z czarnym, ale akurat czarny kordonek, który niedawno kupiłam mam zajęty, więc stanęło na połączeniu z żółtym. I tu znów ten żółty jest taki jasny, że prawie tego nie widać, no ale w tym miesiącu tak już musi zostać.
Otóż zrobiłam frywolitkowa bransoletkę:
Prościutką, ale zupełnie fajnie prezentuje się na ręku:)
I jeszcze jedna dla mnie ważna zaleta tej pracy: jest również na 18 zadanie frywolitkowe, które mamy we wrześniu. Temat dwukolorowej frywolitki bardzo mi się spodobał i link do kursiku u Middi podany przez Justynkę bardzo mi w tym pomógł.
No to jeszcze banerki:
Kilka tematów jeszcze czeka w kolejce na napisanie i podziękowanie, ale to już musi być następnym razem.
Pozdrawiam was serdecznie, życzę miłej niedzieli i do następnego razu:)
Właściwie to wczoraj Ola zmobilizowała mnie swoim postem, żeby nie odpuszczać cyklicznych zabaw w tym miesiącu. Wybaczcie, że mało do was zaglądam, że nie zrobiłam jeszcze podsumowania sierpniowej nauki makramy. Niestety czasu za mało a zadań i wydarzeń za dużo. No ale łudzę się, że może od połowy października będzie trochę lepiej. Dziękuję wam, że do mnie zaglądacie pomimo tego :) <3
A teraz do tematu.
Cyklicznych kolorków jeszcze nie odpuściłam, więc coś tam w wersji minimalistycznej zrobiłam również na kolorki wrześniowe. Z kolorem oliwkowym miałam problem, bo o ile w ubraniach, głównie turystycznych, ten kolor się u mnie pojawia, to w biżutkach i innych przydasiach raczej go nie mam. Znalazłam kordonek może nie taki oliwkowy jakbym chciała i jaki powinien być, jest trochę jaśniejszy, ale mam nadzieję, że Stefan go łyknie. Od początku miesiąca chciałam zrobić połączenie oliwki z czarnym, ale akurat czarny kordonek, który niedawno kupiłam mam zajęty, więc stanęło na połączeniu z żółtym. I tu znów ten żółty jest taki jasny, że prawie tego nie widać, no ale w tym miesiącu tak już musi zostać.
Otóż zrobiłam frywolitkowa bransoletkę:
Prościutką, ale zupełnie fajnie prezentuje się na ręku:)
I jeszcze jedna dla mnie ważna zaleta tej pracy: jest również na 18 zadanie frywolitkowe, które mamy we wrześniu. Temat dwukolorowej frywolitki bardzo mi się spodobał i link do kursiku u Middi podany przez Justynkę bardzo mi w tym pomógł.
No to jeszcze banerki:
Kilka tematów jeszcze czeka w kolejce na napisanie i podziękowanie, ale to już musi być następnym razem.
Pozdrawiam was serdecznie, życzę miłej niedzieli i do następnego razu:)
wtorek, 1 września 2015
Makrama zadanie 4 węzeł frywolitkowy
Ponieważ wrzesień to miesiąc powrotu do obowiązków związanych z nauka dzieci, a również jak się zorientowałam jest wśród nas wiele nauczycieli, to i dla nas jest to jeden z trudniejszych miesięcy. Postanowiłam, że w tym miesiącu w zadaniu makramowym będzie łatwo:)
Chcę zaproponować następny węzełek bardzo często używany w wielu pracach makramowych.
Jest to właśnie węzeł frywolitkowy. Dokładnie taki sam jak we frywolitce, tylko tu mamy sznurki ucięte, a nie z kłębka, czy z czółenka i robimy go paluszkami ;)
Banerek na ten miesiąc:
Zadanie w tym miesiącu będzie polegało na wykonaniu pracy zawierającej ten węzeł. Nie określam ani konkretnego wzoru, ani % zawartości tego węzła w pracy;) Mam nadzieję, że będzie to również okazja albo do przećwiczenia tego, co nam sprawiło może kłopot i chcemy jeszcze popracować, albo do znalezienia czegoś nowego. Na pewno znowu będzie dużo wspaniałych prac:)
Węzeł frywolitkowy często używany jest np jako wykończenie pętelki. I to rozwiązanie niektóre z was już stosowały. A moją pentelkę z brzoskwiniowej bransoletki zamieściłam w banerku:)
Oto kilka innych przykładów
Może oplatać koralik:
Może też być elementem dekoracyjnym samym w sobie:
Tu u Jaglanej duuużo węzła frywolitkowego:)
i tutaj też:
i jeszcze na makramik:
i u Moniki:
No to mam nadzieję, że zachęciłam gdzie znajduje zastosowanie. Wiem, że niektóre inspiracje z górnej półki i na pewno za trudne dla początkujących, ale warto wiedzieć do czego można dążyć i jakiś element podpatrzeć i zastosować w prostszej formie.
To jeszcze teraz jak go robimy:
Tak wygląda:
A kursiki tutaj
i tutaj
i tutaj
Dziś króciutko, bo dla mnie też zapowiada się niesamowicie pracowity miesiąc. Nie dosyć, że mnóstwo zmian nam ministerstwo przygotowało i trzeba je wszystkie powprowadzać w dokumentacji, (no i je stosować ha ha) to jeszcze mamy przygotowanie nadania imienia szkole. Innych obowiązków już nie wymienię. Więc jeśli mnie będzie mniej na blogu mam nadzieję, ze zrozumiecie. Ale w razie pytań zawsze chętnie odpowiem:)
Jeszcze jedno: zaproponowałam byśmy znalazły nazwę dla uczestniczek naszej zabawy. Padły trzy propozycje: (i czwarta nieco później)
Żabcię pod zadaniem sierpniowym można karmić jeszcze do 5 września :)
No to miłego plecenia:)
EDIT 02.09.2015
Danusia co do nazwy zaproponowała jeszcze Makrelki, zatem dopisuję, wyżej jako czwarte:)
Chcę zaproponować następny węzełek bardzo często używany w wielu pracach makramowych.
Jest to właśnie węzeł frywolitkowy. Dokładnie taki sam jak we frywolitce, tylko tu mamy sznurki ucięte, a nie z kłębka, czy z czółenka i robimy go paluszkami ;)
Banerek na ten miesiąc:
Zadanie w tym miesiącu będzie polegało na wykonaniu pracy zawierającej ten węzeł. Nie określam ani konkretnego wzoru, ani % zawartości tego węzła w pracy;) Mam nadzieję, że będzie to również okazja albo do przećwiczenia tego, co nam sprawiło może kłopot i chcemy jeszcze popracować, albo do znalezienia czegoś nowego. Na pewno znowu będzie dużo wspaniałych prac:)
Węzeł frywolitkowy często używany jest np jako wykończenie pętelki. I to rozwiązanie niektóre z was już stosowały. A moją pentelkę z brzoskwiniowej bransoletki zamieściłam w banerku:)
Oto kilka innych przykładów
Może oplatać koralik:
Może też być elementem dekoracyjnym samym w sobie:
Tu u Jaglanej duuużo węzła frywolitkowego:)
i tutaj też:
i jeszcze na makramik:
i u Moniki:
No to mam nadzieję, że zachęciłam gdzie znajduje zastosowanie. Wiem, że niektóre inspiracje z górnej półki i na pewno za trudne dla początkujących, ale warto wiedzieć do czego można dążyć i jakiś element podpatrzeć i zastosować w prostszej formie.
To jeszcze teraz jak go robimy:
Tak wygląda:
A kursiki tutaj
i tutaj
i tutaj
Dziś króciutko, bo dla mnie też zapowiada się niesamowicie pracowity miesiąc. Nie dosyć, że mnóstwo zmian nam ministerstwo przygotowało i trzeba je wszystkie powprowadzać w dokumentacji, (no i je stosować ha ha) to jeszcze mamy przygotowanie nadania imienia szkole. Innych obowiązków już nie wymienię. Więc jeśli mnie będzie mniej na blogu mam nadzieję, ze zrozumiecie. Ale w razie pytań zawsze chętnie odpowiem:)
Jeszcze jedno: zaproponowałam byśmy znalazły nazwę dla uczestniczek naszej zabawy. Padły trzy propozycje: (i czwarta nieco później)
- Sznurkowe Panienki
- Makramisie
- Supłaczki
- Makrelki
Żabcię pod zadaniem sierpniowym można karmić jeszcze do 5 września :)
No to miłego plecenia:)
EDIT 02.09.2015
Danusia co do nazwy zaproponowała jeszcze Makrelki, zatem dopisuję, wyżej jako czwarte:)
sobota, 29 sierpnia 2015
Frywolitkowe zadanie 17
Wiem, ze temat 17 zadania frywolitkowego miał być łatwy. No ale jak zobaczyłam, że mają być kółeczka odwrócone, to mnie trochę przystopowało ;) Do tej pory to był element, którego unikałam jak mogłam. Przerażało mnie nawlekanie igły w każdym kółeczku, ale okazało się, że strach ma wielkie oczy. Nie było tak najgorzej. Józefinka też przećwiczona.
A oto umyśliłam i zrobiłam taką bransoletkę:
Zapinanie na perełkę i kółeczko:
A jeszcze co do józefinki mam pytanie do tych, które robią na igle: Czy wam też się tak mocno skręca kordonek? Czy można temu jakoś zaradzić? Niby to mocno nie przeszkadza i w robótce raczej nie widać, ale tak trochę mnie denerwuje.
No i jeszcze banerek:
Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli:)
A oto umyśliłam i zrobiłam taką bransoletkę:
Zapinanie na perełkę i kółeczko:
A jeszcze co do józefinki mam pytanie do tych, które robią na igle: Czy wam też się tak mocno skręca kordonek? Czy można temu jakoś zaradzić? Niby to mocno nie przeszkadza i w robótce raczej nie widać, ale tak trochę mnie denerwuje.
No i jeszcze banerek:
Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli:)
wtorek, 25 sierpnia 2015
Brzoskwinia 2
Tak wiem, ze tylko jedną brzoskwiniową pracę zgłaszamy do Cyklicznych Kolorków;)
Ale tak sie rozpędziłam z brzoskwiniami i szarościami, że powstała jeszcze jedna bransoletka, też miała być na wyzwanie, ale stwierdziłam że tamta, którą już zaprezentowałam tutaj będzie lepsza. Niemniej i tą też wam pokażę :)
Jest ze sznurka poliamidowego z perełkami i z kawałeczkami z masy perłowej.
Tej bransoletki nie zgłaszam już do lipcowego kolorku :)
Ponieważ Danusia dała jeszcze jedno trudne zadanie na lipiec dzisiaj to ono zostaje zgłoszone. Banerek do niego:
A to co przygotowałam, to moje śniadanko;)
Jogurt morelowy ze skromną dekoracją brzoskwiniową.
W kulinariach niestety nie czuję się za dobrze, a szczególnie w wymyślaniu dekoracji potraw. Dlatego tym bardziej cieszę się, że udało mi się sprostać (choć w takim minimalnym zakresie) wyzwaniu Danusi:)
Pozdrawiam was serdecznie i życzę smacznego brzoskwiniowania;)
Ale tak sie rozpędziłam z brzoskwiniami i szarościami, że powstała jeszcze jedna bransoletka, też miała być na wyzwanie, ale stwierdziłam że tamta, którą już zaprezentowałam tutaj będzie lepsza. Niemniej i tą też wam pokażę :)
Jest ze sznurka poliamidowego z perełkami i z kawałeczkami z masy perłowej.
Tej bransoletki nie zgłaszam już do lipcowego kolorku :)
Ponieważ Danusia dała jeszcze jedno trudne zadanie na lipiec dzisiaj to ono zostaje zgłoszone. Banerek do niego:
A to co przygotowałam, to moje śniadanko;)
Jogurt morelowy ze skromną dekoracją brzoskwiniową.
W kulinariach niestety nie czuję się za dobrze, a szczególnie w wymyślaniu dekoracji potraw. Dlatego tym bardziej cieszę się, że udało mi się sprostać (choć w takim minimalnym zakresie) wyzwaniu Danusi:)
Pozdrawiam was serdecznie i życzę smacznego brzoskwiniowania;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























