sobota, 23 kwietnia 2016

Buraczkowo

Czasu jak na lekarstwo. Wy też tak macie? Zatem krótko i na temat;)
Przedstawiam wam moją buraczkową pracę:)
Tak, znowu makrama:) sznurki lniane, zapinana na koralik:)
Muszę przyznać, że całkiem fajnie wyszła, nawet jeśli nie widać tego na zdjęciach. Kolor zdecydowanie buraczkowy, więc jak najbardziej na kwietniowe kolorki:)
Buraczki bardzo lubię:) zresztą, jak każde warzywka:) Kolor buraczkowy też :)
Właściwie to na zabawę zrobiłam specjalnie taki komplecik koralików i kolczyków, ze starych korali, które kiedyś bardzo lubiłam, ale niestety się przerwały. Zatem była okazja, żeby coś z nich zrobić i znowu nosić:)
Jednak, jak dzisiaj chciałam już je dodać, to przypomniałam sobie o bransoletce, której jeszcze nie pokazywałam, a uważam, ze jest ciekawsza, niż takie proste koraliki:) dlatego do zabawy powędrowała bransoletka.
Pozdrawiam serdecznie i do miłego następnego spotkania w blogosferze:

37 komentarzy:

  1. Bardzo fajnie wyszła. To połączenie wzoru i kolorów wygląda bardzo... no... Bardzo! Rozumiesz, prawda? ^^'
    Koraliki w sumie też wyglądają nieźle.
    Ja po ostatnim prowadzeniu warsztatów jestem całkiem wypompowana z sił do plątania makramy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Joasiu i miałaś rację żeberkowa bransoletka jest genialna , Oj jesteś mistrzem w pleceniu tych węzełków. Pięknie równiutko - podziwiam bo ja w życiu do takiej perfekcji nie dojdę.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne prace, piękny blog!!! Gratuluje zdolnych łapek! Pozdrawiam serdecznie i życze samych chwil twórczych:)) zapraszam tez do mnie
    http://artjonka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe prace :) recykling starych korali jak najbardziej udany:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem zauroczona tą bransoletką! Prezentuje się wspaniale. Komplecik też jest uroczy i na pewno posłuży Ci jeszcze długo. Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny splot, śliczna bransoletka!
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna falowate, bądź falista bransoletka. A kolor rzeczywście ładny, taki głęboki, soczysty. Piękna praca. Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ech... podziwiam, zawsze podziwiam makramę bo mi jakoś ona nie idzie. Myślę, że za mną nie przepada i zawsze coś się zaplącze nie tak jak trzeba lub nie w tym miejscu. Myślę, że robi to specjalnie :D
    Twoja bransoletka jest cudna i taka równiutka, no i kolorek wspaniały :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Piekny kolor,piękny splot, po prostu super!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Joasiu cudna bransoletka- bardzo podoba mi sie ten wzór i na pewno go wypróbuję, ale nie teraz.
    Z tym brakiem czasu to masz całkowitą rację, nawet zastanawiałam sie czy doba się nie skurczyła:(
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  11. Bransoletka jest piękna. Bardzo podoba mi się makrama jednak jakoś mi z nią nie po drodze zawsze.
    No właśnie moja doba też się chyba skurczyła, pot muszę zrywać noce jak chcę coś zrobić. A potem oczywiście chodzę zakręcona :P
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna bransoletka. Pozdrawiam. Ala :o)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bransoletka super Asiu :) I fakt, prezentuje się ciekawiej niż koralikowy komplecik, któremu i tak urody nie brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super bransoletka! podziwiam sobie dalej! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak się tak przyglądam tej bransoletce, to nabieram coraz większej ochoty na naukę makramy. A to już jest niebezpieczne. Skąd ja wezmę 48-godzinną dobę? ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczna wyszła-bardzo mi się podoba:) Oj kusi mnie ta makrama... :)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowna bransoletka, bardzo mi się podoba:-) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  18. Bransoletka rewelacyjna:) makramowe tworki bardzo mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie wiem o co chodzi z tym czasem, ale faktycznie jakby go coraz mniej...
    Joasiu, jesteś już mistrzynią wyplatania - bransoletka wygląda świetnie! Nie mam nic przeciwko "prostym koralikom", ale jak mam wybierać to oczywiście makramowe cudo :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny wzór, prawda? Mnie się bardzo podoba. Jest bardzo efektowny, a w tym kolorze i z koralikami wygląda na prawdę zachwycająco. Czasem mam wrażenie, że ziemia kręci się szybciej, dlatego dni wydają się być krótsze.Buziaczki Joasiu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Joasiu wspaniała bransoletka,ale jaka miała wyjść jak Ty jak mistrzyni je wyplatasz.
    Muszę przyznać ,że cudny ten kolorek sznureczka,idealnie się wpasował w buraczki .
    Buziaki kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bransoletka wygląda super! :)
    A zerwane koraliki zawsze się do czegoś nowego mogą przydać, fajnie że ich nie wyrzuciłaś. Jeśli nie miałabyś nic przeciwko, to zachęcam serdecznie do pokazania wykorzystanych ponownie koralików - organizuję Akcję:Reperację (szczegóły rozpisałam tutaj - http://adzik-tworzy.blogspot.com/2016/04/co-zrobic-ze-zniszczona-bransoletka.html) i właśnie takimi pomysłami na naprawy czy przeróbki można się w tej akcji pochwalić. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękna bransoletka, ostatnio pokochałam ten kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudo! Och jak ja Ci zazdroszczę Joasiu tych zdolności... Pozdrawiam Cię cieplutko i życzę miłego weekendu;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Przepiękna w ślicznym kolorze bardzo głęboko buraczkowym :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Podziwiam efekty plątanych sznurków, supełków, węzełków! Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękna i elegancka! Kolor sprawdza się w biżuterii.

    OdpowiedzUsuń
  28. też mi się właśnie czas wyjątkowo kurczy ostatnio, dlatego ledwo zdążyłam z "buraczkiem" Twoja bransoleta bardzo ładna:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękny splot, a ten głęboki, nasycony odcień buraczkowego przecudowny. Takie buraki lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Piekna sznureczkowo-koralikowa bransoletka. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  31. Ślicznie,piękne prace :)Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każde słowo, które tutaj zostawiasz. Zapraszam do częstych odwiedzin i dzielenia się swoją opinią:)
Pozdrawiam serdecznie:)