Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą frywolitka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 marca 2016

Marcowe zadania hurtowo

Witam już poświątecznie. Jednak jeszcze dzisiejszy post będzie do nich nawiązywał.
Jak to ja wszystko na ostatnią chwilę;) W ostatnim tygodniu stwierdziłam, że jednak chciałabym wysłać karteczki na święta, a mam ich jednak trochę mało. Do tego miesiąc się kończył a ja ani szczypiorkowej pracy, ani karteczek co to przez cały rok miałam sumiennie robić, ani frywolitkowego zadania nie ruszyłam. Na szczęście wszystkie te zabawy można łączyć;)
No to połączyłam - wszystkie trzy ;D  A co? Takie trzy w jednym.
Pracę tą w zasadzie widziałyście, bo za jej pomocą złożyłam wam świąteczne życzenia. Nie było wtedy czasu na rozpisywanie o zabawach, ale właśnie z tą myślą była tworzona. Oto rzeczona karteczka trzy w jednym, czyli: szczypiorek, zajączek i wielkanocna frywolitka:)
Gdyby jednak gospodynie zabaw uznały, że już publikowana, to mam jeszcze dokładki do każdej z zabaw;)
Do frywolitkowego zadania powstała jeszcze jedna bardzo podobna karteczka, właściwie też szczypiorkowa:)
Te zajączki bardzo mi się spodobały, bo są prościutkie i szybko się robi:)
Zatem obie karteczki lecą do Justynki na 23 zadanie frywolitkowe
Jak już zaczęłam kartki ze szczypiorkowym papierem, to powstały jeszcze takie:
 Ta może bardziej szczypiorkowa:
Danusiu zatem komplecik czterech szczypiorkowych karteczek leci na szczypiorkowe zadanie marcowe:)
 
i banerek:
Szczypiorek bardzo lubię, w ogródku rośnie tzw siedmiolatka, wiec do wielu potraw i sałatek dodaję:) Na okienku też sobie rośnie, może nie w takiej ilości jak u Danusi, ale jest pod reką :)
Kiedyś, gdy tata pomalował dom na żółty kolor z zielonymi zdobieniami to mówiliśmy, że jajecznica ze szczypiorkiem;)


No i trzecia marcowa zabawa, to karteczki przez cały rok u naszej Ani

Do zajączkowych karteczek dzisiaj dorobiłam jeszcze tulipanki:
i prezenciki:)
Aniu zatem cztery karteczki lecą do Ciebie:)

A żeby was już później nie zamęczać pracami świątecznymi to dziś pokażę jeszcze jedną karteczkę świąteczną
Próbowałam na niej uzyskać przestrzenne kwiatuszki - coś tam wyszło, lepiej niż przyklejone na amen.

A co do świąt jeszcze: Z malowaniem jajek do święconki mam zawsze kłopot. W tym roku moje dziewczyny znalazły sposób "na rajtuzy": Na jajko (najlepiej białe) nakłada się roślinny motyw: kwiatek, listek itp zaciąga się kawałkiem rajstopy, którą związuje się, aby listek się trzymał w jednym miejscu. Następnie wkładamy do łupin z cebuli lub do liści czerwonej kapusty, zalewamy wodą, gotujemy, studzimy, wkładamy na ok 12 godzin do lodówki i dopiero odpakowujemy jajka. Całkiem fajny sposób. Nam nie wyszło idealnie, ale lepiej niż tylko ubarwione w barwnikach do jajek.
 No i tym optymistycznym akcentem zamykam sezon świąteczny - choć niewiele go było na blogu;)
Lecę nakarmić żaby:)
Pozdrawiam serdecznie :)

Edit
Kochani, nasza blogowa koleżanka Dusia potrzebuje wsparcia po włamaniu i podpaleniu. Wierzę, że znajdą się dobre duszyczki, które ją wesprą.  TUTAJ jest kontakt jak można pomóc
 

czwartek, 28 stycznia 2016

Karteczki i serduszko

Witajcie:)
Zdążyłam:) Dziś dwie następne zabawy i znów takie dwa w jednym;)
Ale zdaje się, że oba regulaminy na to pozwalają.
Dzisiaj przychodzę z frywolitkowym serduszkiem i trzema karteczkami specjalnie na wyzwanie u Ani :)
Nie miałam czasu robić większej pracy frywolitkowej, ale Renia weszła mi na ambicję, żeby zrobić choć malutkie serduszko, więc jest:)
Ponieważ jest małe, więc trzeba było znaleźć jego zastosowanie. I tu z pomocą przyszło mi wyzwanie karteczkowe. Co prawda z choinką i pisanką trudno mi było to połączyć, ale z różą? Czemu nie, wszak to dwa piękne symbole wdzięczności, miłości i życzeń.
Dlatego moje podejście do tematu karteczki z różą wygląda tak:
Wiem, że może mało tu rękodzielniczych technik zdobniczych... Ale karteczka zrobiona własnoręcznie i pomimo swej skromności mam nadzieję, ze swój urok ma. Zastanawiałam się, czy dodać jakąś karteczkę typu Dla Ciebie, albo Serdeczne życzenia, ale trochę z braku możliwości, trochę z chęci, by pozostała taka bardzo skromna i symboliczna tak zostawiłam. A co wy o tym sądzicie?
W karteczce wykorzystałam zwykłe sztywniejsze kartki, kawałek papieru prezentowego z różyczkami, wstążeczkę i zrobione frywolitkowe serduszko:)
Serduszko z kartki zgłaszam do zadania frywolitkowego
Następny temat, który miał się znaleźć na kartce, to choinka. Moja interpretacja wygląda tak:
 
Przed świętami kilka razy natrafiłam na taki pomysł choinki, co prawda ze sznureczków. Ja wykorzystałam do tego celu wstążeczkę i koraliki perełki. Może mało widać, ale choinkę ubrałam też w koralikowa gwiazdką:) Nie jest to arcydzieło bedingowe, ale  moje własne kombinacje...
W ostatniej chwili zauważyłam, że mam w domu również takie kolorowe, papierowe gwiazdki, które były robione z paseczków papieru i służyły do wypełnienia przestrzeni w prezencie gwiazdkowym. Myślę, że fajnie rozweseliły moją choinkową karteczkę.
I ostatni temacik czyli pisanka sprawiła mi największy kłopot. W końcu wymyśliłam taką poowijaną sznureczkami:) Pamiętacie że się robiło w ten sposób prawdziwe pisanki? W trakcie kompletowania przydasi trafiłam jeszcze na papierek zrobiony kiedyś z serwetki, więc wycięłam drugie jajo i tak powstała trzecia, wielkanocna karteczka
Motylkom się spodobało;) A wam?
Na pewno nie jestem w stanie dorównać pięknym ozdobnym kwiatowym karteczkom, z pięknych papierków i z pięknymi wyciętymi wzorkami. Starałam się uzyskać troszkę efektu przestrzennego, uzyłam grubej taśmy dwustronnej, więc takie mocno płaskie nie jest, ale następnym razem chyba wezmę tą taśmę dwa razy.
No to jeszcze drugi banerek
I kolaż trzech karteczek:)
Bardzo się cieszę Aniu, że mam szansę z tobą nauczyć się trochę systematyczności i pracy nie na ostatnią chwilę (przed świętami) Dzięki i buziaczki:)
Chciałam wam też dzisiaj podziękować za tak ciepłe przyjęcie moich bransoletek i puszeczek z poprzedniego posta :) Sprawiacie mi wielką radość i dajecie dużego "kopa" do dalszego działania:) Dzięki wielki:)
I pomyśleć, ze puszeczek miałam w ogóle nie pokazywać;)
A tym wszystkim, którym temat się spodobał zachęcam do spróbowania, można je wykorzystać na bardzo wiele sposobów, nie tylko biżuteryjnie.  Zapraszam aż do 11 lutego, więc czasu jeszcze trochę jest:)
Mam jeszcze prośbę do moich makramisi. Pomyliłam w banerku z listkiem numer zadania, wrzucam właściwy z nr 9. Podmieńcie proszę, jeśli ktoś już go wrzucał. Dzięki:)

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Frywolitkowe karteczki

Wiem, że już po świętach, ale zostało mi jeszcze zadanie frywolitkowe, więc jeszcze będzie u mnie temat świąteczny.
Mieliśmy w tym miesiącu zrobić frywolitkową choinkę. Moje wyszły skromniutko, ale bardzo podobały się moim domownikom. Wykorzystałam je do wykonania karteczek. Oto one
 
Frywolitkowe choineczki w przybliżeniu
 
Oczywiście nie do końca wyszły tak jak w pokazanej nam inspiracji, bo oczywiście robiłam tak na oko, a nie z gotowej rozpiski. Należałoby je jeszcze znacznie dopracowac, ale coś mi odtatnio frywolitka opornie idzie. Nie mam pojęcia dlaczego?
Na koniec jeszcze obie choinkowe karteczki razem
No i banerek
Aby jeszcze was nie zanudzić następnymi świątecznymi To jeszcze dwie frywolitkowe karteczki:
 
Żałuję, że nie miałam więcej czasu na frywolitkowe choineczki i aniołki, bo tyle pięknych inspiracji było. Może w przyszłym roku uda się je lepiej dopracować. 
I to byłoby dziś na tyle:)
Pozdrawiam was serdecznie i również po Świętach życzę wam wszystkiego dobrego:)


środa, 2 grudnia 2015

Schemat na aniołka

Witajcie, dziś ekspresowo, bo już późno się zrobiło.
Bardzo sie cieszę, ze się mój frywolitkowy aniołek spodobał. Z wielką przyjemnością przygotowałam wam schemat.
Do frywolitki jeszcze schematów nie robiłam, ale mam nadzieję, że będzie czytelny. Robienie rysunku zajęło by mi za dużo czasu, dlatego na zdjęciu zamieściłam tylko ilości słupków, a kolejność oznaczyłam kolejnymi literkami alfabetu (w końcówce już nie wszędzie jest tak dokładnie kolejne literki, tylko bardziej grupowo, ale myślę, że jest to czytelne)
 Ja robiłam na igle. Nie wiem, czy na czółenku będzie taka sama kolejność, to już wy musicie przetrawić.
Mam nadzieję, ze się komuś przyda:) Mam nadzieję, że się pochwalicie jak go zrobicie:)
Pozdrawiam serdecznie:)

niedziela, 29 listopada 2015

Anielsko, ale czy sielsko?

Nadeszła chwila, coby pokazać moje aniołki, które udało mi się w końcu zrobić na 20 już zadanie w nauce frywolitki.
Właściwie to jest taki mały jubileusz:) Gratulacje dla Renatki i Justynki za fantastyczne prowadzenie tej formy wspólnej zabawy:) Gratulacje i wielkie podziękowania, bo wiele osób dzięki Wam mogło nauczyć się tej przepięknej techniki. Gdyby nie ta wspólna nauka ja na pewno nie porwałabym się na tak karkołomne zadanie:) Bardzo wam za to dziękuję:)
Ja nie brałam udziału od początku zabawy, dołączyłam później, na razie jeszcze igiełką, ale już zaczynam się przymierzać do czółenka. Jak to u mnie bywa, najpierw pomysł musi nabrać "mocy urzędowej", mała podbudowa teoretyczna, którą trzeba przetrawić a później do dzieła. Mam nadzieję, ze ten ostatni etap wkrótce nadejdzie;)
No ale miało być o aniołkach.
Na początku byłam baaardzo zadowolona z tematu, bo takie aniołki przepięknie wyglądają i zawsze chciałam takie umieć zrobić. Później czas leciał i gdy zostało go już mało bałam się, że nic większego nie zdążę zrobić. Stanęło więc na formie płaskiej. Dobre i to. Na podstawie tego co się naoglądałam zaczęłam rysować co by tu zrobić, no bo przecież taka głupia ambicja, żeby tworzyć własne wzory. No i trochę się poddałam, zwątpiłam, czy jeszcze w ogóle umiem coś z frywolitki zrobić. Ponieważ Aniołek z guziczkiem w inspiracjach do zadania podobał mi się niezmiernie, to go sobie wydrukowałam i zaczęłam liczyć słupki. Na jego wzór powstał taki oto:

Względnie wyszedł, choć te skrzydełka jakoś mało anielskie wyszły. Troszkę podbudowana, ze jednak coś się udało zaczęłam jeszcze raz łączyć wzory aniołków znalezione w internecie. Narysować co chcę to jedno, a zrobić to drugie, jak się okazało. Na początek kombinowałam jak zrobić główkę. Ok, udało się. Główka jest, ale jak teraz połączyć z resztą wzoru - prucie. No to od skrzydła. Skrzydło jest, ok ale teraz nie mam jak zrobić drugiego, bo od drugiej strony ten wzór to mi nie wyjdzie - nożyczki i ostatnia próba. Po kilkukrotnym jeżdżeniu długopisem po narysowanym wzorze, w końcu doszłam do tego z którego miejsca zacząć. I w końcu się udało zrobić coś takiego:
Może i trochę koślawiec, ale jest mój :) Sama wymyśliłam i zrobiłam, (jako prototyp ujdzie) Następne będą lepsze. Miałam też jakiś stary kordonek, którym się nie najlepiej robiło. Na dokładkę zupełnie mi ostatnio nie wychodzą zdjęcia, na dworze ponuro, światło nijakie, albo ja coś źle robię:( Ech...
Na koniec jeszcze oba razem
Także anielsko jest, sielsko niekoniecznie wyszło, ale mam nadzieję, że mi Justynka zaliczy zadanie.
Aniołkowi przestrzennemu nie odpuszczę i jeszcze go dorwę ha ha ale pewnie już w grudniu. Dlatego do zadania frywolitkowego wędrują te dwa:)
Jeszcze słówko do makramowego zadania gwiazdkowego z poprzedniego posta:
Zecydowanie prostszą i mniej pracochłonną gwiazdką jest ta z kursiku Ani. (dla tych zapracowanych)
Gwiazdka z banerka nie jest trudna, tylko trochę pracochłonna, bo jest dużo węzełków. Na podstawie podanego kursiku zrobiłam jedno ramię gwiazdki i wyszło mi że sznurek, którego poszło najwięcej skrócił się o ok 35 cm, czyli na całą gwiazdkę (5 ramion) powinno wyjść 175cm (na styk, przy ciasnym wiązaniu)trzeba dodać chociaż 5-10 cm, żeby zostało i wygodnie wiązało się końcówkę i wszystko razy dwa, bo zaczynamy sznurkiem złożonym na pół. czyli dla bezpieczeństwa wzięłabym 3m 70cm. Nie wszystkie sznurki równo się "zużywają" . Najwięcej idzie sznurków bliżej wnętrza gwiazdki. Dokładniej ze zdjęciami pokażę to w następnym poście.
Edit:
1) Długości sznurka dla sznurka bawełnianego grubości 1mm ! Dla grubszego sznurka jest więcej!!!
2) Schemacik do aniołka będzie:)

Pozdrawiam serdecznie

sobota, 31 października 2015

Październikowa frywolitka

Udało się :) Zdążyłam z frywolitką. Już miałam się poddać. Jakoś bardzo opornie szła mi tym razem. Chciałam zrobić coś prościutkiego i szybkiego, bo już czasu mało, no i nic mi nie wychodziło. Jakbym w ogóle zapomniała jak zrobić cokolwiek frywolitkowego. W końcu przypomniałam sobie najbardziej podstawowy kwiatuszek, no i poszło. Uf.
Miała być zakładka (bo krótsza, ha ha) Ale stwierdziłam, ze jednak taka czerwona bransoletka może fajnie wyglądać.  Oto ona:
Zapięcie najpierw chciałam zrobić najprostsze, na karabińczyk, ale jednak fajniej wyglądałoby bardziej frywolitkowe. Wymyśliłam tak:
 
 

Nie jest idealne, wygląda całkiem całkiem, ale trochę się odpina, choć na ręku nie jest tak źle. Jednak kula na zapięcie nie jest najlepszym kształtem :(  No ale teraz będę już wiedziała.
Jeszcze banerek i październik zakończony. U Reni takie piękności a ja z taką prościzną wyskakuję :( i to jeszcze nie zdążyłam usztywnić. No ale trudno, jak się robi na ostatnią chwilę to tak bywa. Może w przyszłych miesiącach pójdzie lepiej ;)
 
Pozdrawiam was serdecznie i do następnego.
Miłego świętowania.

niedziela, 27 września 2015

Frywolitka i kolorki

Witajcie
Właściwie to wczoraj Ola zmobilizowała mnie swoim postem, żeby nie odpuszczać cyklicznych zabaw w tym miesiącu. Wybaczcie, że mało do was zaglądam, że nie zrobiłam jeszcze podsumowania sierpniowej nauki makramy. Niestety czasu za mało a zadań i wydarzeń za dużo. No ale łudzę się, że może od połowy października będzie trochę lepiej. Dziękuję wam, że do mnie zaglądacie pomimo tego :)  <3
A teraz do tematu.
Cyklicznych kolorków jeszcze nie odpuściłam, więc coś tam w wersji minimalistycznej zrobiłam również na kolorki wrześniowe. Z kolorem oliwkowym miałam problem, bo o ile w ubraniach, głównie turystycznych, ten kolor się u mnie pojawia, to w biżutkach i innych przydasiach raczej go nie mam. Znalazłam kordonek może nie taki oliwkowy jakbym chciała i jaki powinien być, jest trochę jaśniejszy, ale mam nadzieję, że Stefan go łyknie. Od początku miesiąca chciałam zrobić połączenie oliwki z czarnym, ale akurat czarny kordonek, który niedawno kupiłam mam zajęty, więc stanęło na połączeniu z żółtym. I tu znów ten żółty jest taki jasny, że prawie tego nie widać, no ale w tym miesiącu tak już musi zostać.
Otóż  zrobiłam frywolitkowa bransoletkę:

Prościutką, ale zupełnie fajnie prezentuje się na ręku:)
I jeszcze jedna dla mnie ważna zaleta tej pracy: jest również na 18 zadanie frywolitkowe, które mamy we wrześniu. Temat dwukolorowej frywolitki bardzo mi się spodobał i link do kursiku u Middi podany przez Justynkę bardzo mi w tym pomógł.
No to jeszcze banerki:
Kilka tematów jeszcze czeka w kolejce na napisanie i podziękowanie, ale to już musi być następnym razem.
Pozdrawiam was serdecznie, życzę miłej niedzieli i do następnego razu:)

sobota, 29 sierpnia 2015

Frywolitkowe zadanie 17

Wiem, ze temat 17 zadania frywolitkowego miał być łatwy. No ale jak zobaczyłam, że mają być kółeczka odwrócone, to mnie trochę przystopowało ;) Do tej pory to był element, którego unikałam jak mogłam. Przerażało mnie nawlekanie igły w każdym kółeczku, ale okazało się, że strach ma wielkie oczy. Nie było tak najgorzej. Józefinka też przećwiczona.
A oto umyśliłam i zrobiłam taką bransoletkę:
 Zapinanie na perełkę i kółeczko:
A jeszcze co do józefinki mam pytanie do tych, które robią na igle: Czy wam też się tak mocno skręca kordonek? Czy można temu jakoś zaradzić? Niby to mocno nie przeszkadza i w robótce raczej nie widać, ale tak trochę mnie denerwuje.
No i jeszcze banerek:
 Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli:) 

niedziela, 23 sierpnia 2015

Frywolitkowy komplecik

Bardzo dziękuję, za tak miłe komentarze pod adresem brzoskwiniowego kompleciku:) Cieszę sie, ze wam sie spodobał, choc zdjecia nie oddają jego urody.
Dziś frywolitka. Jeszcze nie ta, którą kończę na frywolitkowe zadanie, ale taka, którą zrobiłam kilka dni temu, a dziś obfotografowałam.
Oto Komplecik prościutkiej bransoletki z wisiorkiem w cieniowanym niebieskim kolorku:)
 
 
Dziś ekspresowo, zmykam jeszcze na rower korzystając z fajnej pogody:)
Miłego niedzielnego popołudnia:)