sobota, 12 października 2019

Różowy komplecik

Witajcie :)
Dzisiaj kolor, za którym nie przepadam, a jednak komplecik, który zrobiłam dla małej księżniczki lubiącej różne koraliki i ozdoby bardzo mi się podobał :)
Robiłam już i listki i takie bransoletki, ale tym razem bransoletka miała być w dwóch różowych kolorach.
Dodałam szklane koraliki toho, wiązanie rozsuwane, bo łatwiej dopasować do nadgarstka, krórego nie mogłam zmierzyć ;) Mierzyłam jedynie nadgarstki innych księżniczek ;)
Pomyślałam, ze jak ma być komplet, to fajnie byłoby dodać trochę ciemnego różowego do listka. No i udało się :) Bardzo mi się taki listek spodobał :)
   Jeszcze raz cały komplecik. Jest taki słodki, że sama się do siebie śmiałam :)  a właściwie to chyba do tego kompleciku :)
Pozdrawiam was serdecznie w ten piękny i słoneczny weekend :)
 

niedziela, 8 września 2019

Mój pierwszy album

Brzmi jak u małego dziecka;) ale poniekąd tak właśnie w tym przypadku było. Album robiłam wtedy pierwszy raz i był prezentem na chrzest małej Kornelki, więc pewnie będzie to też jej pierwszy album ;)
Cały zrobiłam od podstaw, od zrobienia bazy. Nie patrzyłam wtedy na żadne filmiki, bo wtedy - rok temu - nie wpadłam na pomysł, żeby ich szukać, a wiedziałam co chcę zrobić. Nie ukrywam, że inspiracją był taki, który robiłam na warsztatach, ale było w nim kilka elementów, które mi się nie podobały, więc je zmieniłam.
Zapraszam do zdjęć, bo będzie ich sporo



Każde dwie strony rozkładały się


Czyli były trzy pary takich "rozkładówek"
A tu strony bez rozkładania





Na ostatniej dołożyłam składaną harmonijkę na mniejsze zdjęcia
Strony nie są mocno zdobione. Pierwsza ma tylko nieco przestrzenne kwiatki ułożone w formie okrągłej ramki. Na następnych stronach są właściwie tylko "uchwyty"do zdjęć, żeby nie trzeba było ich wklejać.
Żeby pudełeczko dobrze się trzymało i nic nie wypadało związane jest sznureczkiem gorsetowym z rozsuwanym zapięciem jak w bransoletkach.
Rodzicom albumik się spodobał, a to najważniejsze. Ja też byłam wówczas dumna z niego.
Później zrobiłam jeszcze dwa, w których pozmieniałam następne elementy.
Teraz jak oglądam zdjęcia (przepraszam za jakość, ale oczywiście robione w ostatniej chwili przed chrzcinami) to wydaje mi się taki niedopracowany, a jak oglądam filmiki z różnymi albumami na YT to zaczynam wątpić, czy warto się nim chwalić. Filmiki przestałam oglądać, więc album pokazuję. przecież pierwszy nie może byc idealny ;)
Pozdrawiam was gorąco w tą deszczową niedzielę :)

piątek, 6 września 2019

Makramowe kolczyki

Witajcie kochani :)
Bardzo się cieszę, że do mnie zaglądacie i nie zapomniałyście o mnie :) Cieszy mnie każda pozytywna iskierka zarówno ta napisana w komentarzu jak i ta nienapisana, a która byc może pojawiła się po zajrzeniu do mnie :)  Dziękuję :)

Dziś koczyki, które wyplotłam w ostatnim tygodniu. Pomimo, ze mam sporo nie pokazanych jeszcze prac, to dziś te właśnie, bo całkiem mi się spodobały i mniej więcej o takich od dawna myślałam.
Oto one:


Wyplecione na trójkątnej bazie sznurkiem poliestrowym 1mm. Pierwszy raz go kupiłam i musiałam wypróbować ;)
Pewnie przy następnych podejściach do podobnych kolczyków coś pozmieniam... Chociaż w tej wersji też już mogą być.
Długość z biglem 6,5cm a szerokość 2,2cm
I jeszcze inne ujęcie

Który wzór / splot bardziej przypadł wam do gustu ?



poniedziałek, 2 września 2019

kwiatki

Witajcie po bardzo długiej przerwie. Tak na powrót zacznę od kwiatków ;)
Taki komplecik kiedyś zrobiłam:
Wzór gdzieś znaleziony, choć z drobnymi zmianami.
Sznurek poliestrowy, kryształki szklane.
Mi bardzo przypadły do gustu :) A Wam ?


wtorek, 12 lutego 2019

Kolorowe bransoletki

Wirajcie.
Dzis chcę pokazać kolorowe bransoletki, które zrobiłam już jakiś czas temu, ale w końcu doczekały się zdjęć i obróbki ;)
Są z lubianego przeze mnie sznurka gorsetowego. Trafiłam swego czasu na taki sznurek w multikolorze. Ozdabiałam nim już osłonkę na doniczkę tutaj.
Bransoletko proste, ale przy wielu kolorach nie ma co komplikować jeszcze wzoru.
Ta pierwsza najszersza w formie plecionki:
Następna to zwykły warkoczyk:
Ta też zwykły warkocz, ale dopasowałam kolory, aby w każdym sznurku zaczynały się od tego samego koloru. No i trochę dłuższa, taka do okręcenia 3 a nawet 4 razy wokół nadgarstka
  No i warkoczyk z czterech sznurków, też długa z dodatkowym dydnadełkiem w formie sakiewki:)
Krótsze też
Ta jedna (na dole zdjęcia) taki krzywy warkoczyk. Myślałam, że efekt będzie fajniejszy.
I jeszcze jedno rodzinne zdjęcie
Jak już jestem przy takich dłuższych bransoletkach to jeszcze powstała, jakoś w tym samym czasie, bordowo-różowa ze sznurka lnianego z drewnianymi koralikami:
Bardzo mi przypadła do gustu :)
Jeszcze mam jedną warkoczykową w ulubionej kolorystyce, też z lnianego sznurka i z drewnianym koralikiem:
To na dziś tyle. Miłego dnia życzę :)
U nas dziś pięknie zaświeciło słoneczko, więc od razu weselej na duszy :)

czwartek, 31 stycznia 2019

Kurczaczkowa karteczka

Witajcie, wczoraj jak zamieszczałam posta na styczniowe zabawy, to uświadomiłam sobie, że to już koniec stycznia. O ile kolczyki przygotowałam wcześniej, tylko czekały na zdjęcia, to karteczki do Ani nie miałam. Przygotowałam w pierwszej połowie stycznia jakieś motywy nadające się do warunków zabawy, ale musiałam je uprzątnąć przed jakąś wizytą gości. No i znikły z pola widzenia, no i z pamięci ;) A tak sobie obiecałam, że się zmobilizuję do systematycznego udziału w zabawie karteczkowej. No ale przecież dziś jeszcze styczeń, odszukałam przygotowane drobiazgi i... wcale nie było łatwo, jakaś totalna pustka w głowie. W końcu powstała taka bardzo prosta, nawet bez napisu.
Ośmiokąt w którym zamknięte są kurczaczki jest prawie równoboczny, a te dziurkowane rogi lekko odstają, przy pozostałych elementach przyklejonych na płasko.
 Ostatnio coś nie wychodzą mi zdjęcia, cofnęłam się nieco w rozwoju ;)
Moze natym będzie lepiej widać te odstające rogi
Myślę jednak, że motyw i kurczaczkowe kolory są na tyle świąteczne, że wiadomo, że to kartka wielkanocna. No i spełnia wymagania: kolory żółty, pomarańczowy i biały/ekri, ciut brązowego no i obowiązkowy motyw, u mnie kurczaczki.
Mam nadzieję, że zaliczyłam. Kartka tylko jedna, więc bez kolażu.
Jeszcze banerek zabawy i mogę iść karmić żabkę
 


Pozdrawiam was serdecznie:)

środa, 30 stycznia 2019

Białe kolczyki

Witajcie:)
Miło mi, że ucieszyła was moja makrama. Dziś również makrama :)
Widziałam, że na blogach dużym powodzeniem cieszą się białe konkursy.  Postanowiłam i ja dołączyć do zacnego grona konkursowiczek :) Muszę przyznać, że konkurencja jest duża i wiele prezentowanych tam  prac bardzo mi się podoba.

Zrobiłam takie kolczyki:
Taka drobna, mroźna i delikatna symfonia totalnej bieli ;)
 I trochę bliżej
Wykonane są z cieniutkiej nici poliestrowej ok 0,4mm z dodatkiem mleczno białych koralików Fire Polish oraz perłowych i przezroczystych koralików toho. chciałam, żeby te przezroczyste koraliki na brzegach imitowały mroźne lodowe drobinki.
Długość kolczyków z biglami ok 5 cm.
Kolczyki zgłaszam do wyzwania Symfonia bieli

oraz  do styczniowego wyzwania szuflady Totalna biel
a także do zabawy u Reni, której tematem w styczniu jest mróz

Pozdrawiam was serdecznie:)