Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pojemniczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pojemniczki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 listopada 2018

Pudełka

Witajcie
Bardzo lubię projektować i robić różne pudełka. Nie do wszystkich pomysłów mam dobre narzędzia, więc czasem muszę pomysły trochę urealnić ;)
Jeszcze latem powstały trzy pudełeczka na czekoladki. Dać tylko czekoladki, to takie zwykłe, a w zrobionym pudełku, zawsze inaczej. Jedne czekoladki były płaskie takie powiedzmy jak merci, albo tradycyjna bombonierka, a drugie prawie jak paczka herbaty ;)

  Ozdób mało, bo pudełka wymyślne;)

To ostatnie miało zdejmowany kapelusik
Z kolei wcześniej, jeszcze w lutym potrzebne były pudełeczka na breloczki. Breloczki malutkie, więc trudno fajnie zapakować. Wymyśliłam takie otwierane od góry, a w środku wgłębienie na wyeksponowany breloczek

A że wtedy kupiłam sobie właśnie szablony, więc musiałam je wypróbować ;)
Niby takie zwykłe pudełeczka, ale mnie cieszą. Obdarowanym też się podobały.
Pozdrawiam serdecznie :)

Edit
Po opublikowaniu posta weszłam na swój blog sprawdzić, jak wygląda i czy jest w porządku.
Zobaczcie jaki licznik złapałam ;)

środa, 17 października 2018

Podstawki

Witajcie.
Stęskniłam się za Wami. Wypadałoby dokończyć temat wazonów z poprzedniego posta. Razem z nimi powstały podstawki.
Było to dość dawno i od tamtego czasu trochę prac powstało. Mam nadzieję, że uda mi się je wam pokazać niebawem bez takich opóźnień ;)
Pierwsze pokażę podkładki pod kubki. Wyszło ich tle:
Właściwie każde z nich były w jakimś komplecie.
Te z dużą podstawką pod dzbanek
A lawendowe pole wskoczyło na dużą i małą podkładkę i na karafkę którą pokazywałam w poprzednim poście
Wazon z kwiatami wiśni też miał towarzyszkę
Być może pamiętacie, że powstał wazon - karfka z bukietem bratków. On też dostał dużą podstawkę.
Natomiast do różyczek zrobiłam osłonkę na doniczkę
 Powstały też jeszcze inne osłonki
Ta ostatnia już nie decu, tylko ze sznurka gorsetowego takiego cieniowanego.
A jeszcze co do snurka gorsetowego, to wszystkie podstawki mają z niego wykończenie naokoło na brzegach.
Podstawki całkiem fajnie wyglądają, jednak pomalowane lakierem akrylowym nie za bardzo spisują się pod gorącymi naczyniami, bo się tak jakby trochę lepiły. Nie wiem, czy ja coś spaprałam, czy to taki lakier. Może macie swoje spostrzeżenia w tym temacie.
Pozdrawiam was serdecznie i mam nadzieję, że do rychłego następnego posta.

środa, 23 maja 2018

Wazony

Witam serdecznie :)
Dziś zapraszam na dalszy ciąg tego co udało mi sie zrobić na kiermasz o którym pisałam w poprzednim poście. Chcę pokazać wazony jakie zrobiłam ze szklanych karafek zakupionych w Ikea. Niby karafka, ale mi bardziej pasowała jako wazon.
Tu ozdobiona bukietem bratków, a wokół drobna "falbanka" zrobiona gesso i okrągłą gąbeczką oraz delikatnie wykończona sznurkiem gorsetowym.


Tu trzy następne ozdobione koronką przyklejoną na wysokości zakończenia wzorów.
Lubię jak wazon jest przezroczysty i lubię szkło samo w sobie. Myślę, że udało mi się je tak ozdobić by nie były za bardzo pozakrywane ;)
Ten pierwszy z bratkami powędrował już do teściów na podarek urodzinowy. Bardzo się podobał, więc też sie cieszyłam:)
Pozdrawiam serdecznie i do zaś :)

niedziela, 13 maja 2018

Osłonki na doniczki

Witajcie
I znów zrobiła się nieplanowana przerwa, aż zrobiła się kolejka z pracami do pokazania ;)
Dziś osłonki na doniczki, które ozdobiłam deku. Ale tylko w części, bo chciałam, żeby było widać część metalowego "wiaderka" pochodzącego z Ikea. Oceńcie jak mi się to udało.


Ta trzecia jak widać była jeszcze przed świętami, miała być w kwietniowej zabawie kocham deku u Justynki i Reni, ale nie zdążyłam jej dołączyć do zabawy.
I wszystkie trzy razem
Osłonki robiłam na kiermasz wielkanocny, na który wybrałam się razem z Gosią do Szczercowa
Na ten kiermasz właśnie powstały te osłonki decu i jeszcze jedna - ze sznurka gorsetowego:
Szkoda, że nie zrobiłyśmy sobie wspólnego zdjęcia za naszym stoiskiem, Robiłyśmy tylko sobie nawzajem ;)
Po lewej są moje biżutki i parę prac deku, m.in te osłonki i jeszcze wazony i podkładki , które już w następnych postach. Po prawej stronie przepiękne dekoracje Gosi : wianki jajka, domki, a wszystko przepiękne.
Sam kiermasz był fajnie zorganizowany, niestety ludzi nie było za dużo, a kupujących jeszcze mniej ;) Ale ogólnie było sympatycznie.
Pozdrawiam was serdecznie, delektujcie się piękną niedzielą i słoneczkiem :)

poniedziałek, 26 lutego 2018

Koszyczek deku

Witam was serdecznie w ten mroźny czas. Tym bardziej miło jest siedzieć w ciepłym domku i dłubać to co się lubi :)
Koszyczek, który chcę wam pokazać powstał na imieniny mojej mamy. Ostatnio dostała ode mnie kwiatek doniczkowy. Tak wybierałam, żeby był ładny, łatwy w utrzymaniu i   żeby go nie miała. No i oczywiście kupiłam taki, jaki już miała ;)  Ale stwierdziła, że sonie kupi osłonkę na dwie doniczki i będzie dobrze. Przed imieninami stwierdziłam, że muszę "nadrobić swój błąd". Kiedyś u kogoś widziałam, że ozdobił koszyczek tzw kobiałkę po truskawkach i ponieważ tak jak mnie uprzedzałyście deku wciąga, to i ja postanowiłam zmienić kobiałkę w osłonkę do kwiatków. Sprawdziłam rozmiarowo, że doniczki się zmieszczą, żeby nie było następnej gafy;)
No i wyszło mi takie coś:)


Przed włożeniem tkaniny porządnie zalakierowałam, a na tkaninę dałam dość grubą folię, którą przypięłam zszywkami tapicerskimi. Wykończona bawełnianą koronką, kwiatuszkiem i wstążeczka.
Nawet udało mi się dobrać kolor farby do pomalowania części bez serwetek. Materiał też zalakierowałam, żeby można było całość zmywać na mokro. Mam nadzieję, że będzie długo służył.
Solenizantce bardzo się podobał i to najważniejsze. Przyznam, że tez jestem zadowolona ze swojego dzieła:)
Ponieważ jest deku, jest "szmatka" to chyba mogę ją zgłosić do zabawy
Mam nadzieję, że Justynka zaliczy taką "szmatkę"
Ponieważ był to prezent, to zgłaszam ją również do Reni
Dziś zrobiłam też drugie podejście do kartek składaczków, już jest lepiej, choć prościej, ale muszę jeszcze je obcykać;)
Pozdrawiam serdecznie i lecę nakarmić żabki;)

sobota, 17 lutego 2018

Słoiczki trzy

Witam was serdecznie:)
Decoupage trochę mnie wciągnęło;) Spodobało mi się ozdabianie słoiczków. A że mam ich trochę to na warsztat poszły trzy po słodkim kremie ;) - pewnie się domyślicie po jakim;)
Oto komplecik - niekomplecik:
Różyczki z tej samej serwetki już były, ale sobie poszły do innej właścicielki, a że bardzo podoba mi się ten wzór, to powstał następny słoiczek. Różyczki z tej serwetki wycinam oddzielnie i w zależności od powierzchni powstają wzory takie lub inne. W poprzednim starałam się powtórzyć wzór po takich samych stronach. Teraz chciałam, by z każdej strony był trochę inny, choć główne elementy analogiczne. Czy się udało, oceńcie sami:
Brzegi nakrętek były karbowane więc chciałam je zakryć. Mąż stwierdził, że za dużo sznurka w górnej części, przez co góra wydaje się "cięższa" od dołu.  A jak wy uważacie?
Dodałam też malutkie kryształki samoprzylepne, myślę, że fajnie tu pasują.
Następny słoiczek w bratki. Wszystkie ułożone tak samo.
Wierzchy zakrętek ozdobiony motywem i sznureczkami. Tutaj dwa kolory sznureczków, coby nie było "za nudno" ;) No i dodałam "grudki ziemi" - przykleiłam ozdobne drobne kamyczki te akurat w kolorze złoto-zielonym.
Trzeci już mniejszy i bez dodatkowych ozdóbek. Zostałam przy dwóch kolorach, bo i maki i chabry grają główne role;)
Ja jestem zadowolona z efektu.
Mam do was jeszcze jedno pytanie: Część z was jakieś drobiazgi sprzedaje. Ile mogą takie słoiczki kosztować? Przeglądałam różne ogłoszenia sprzedaży "zdecoupagowanych słoiczków" ale mam mieszane odczucia.
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego weekendu:)

środa, 31 stycznia 2018

Zimowe pudełko decu

Witajcie
Dziś w zasadzie nieplanowany post, ale trochę poczułam się wywołana do tablicy;)
Widzę ile ostatnio różnych fajnych zabaw macie i tak myślałam o kilku z nich, ale jakoś zabrakło pary. Mam nadzieję, ze w lutym mi się uda w nie włączyć.
Ale udało mi się dokończyć pudełko, które zaczęłam jeszcze latem, na początku mojej przygody z decu. Takie próbowanie sił. Nie udały mi się krótsze brzegi i jakoś zostało i czekało. Ale wczoraj pomyślałam, że ono bardziej nadaje się na zimową pracę niż słoiczek z poprzedniego posta (też zresztą robiony latem;)
Dodałam więc szare gwiazdeczki i szare wykończenia sznureczkowo - wstążeczkowe, trochę zamaskowałam nieudane boki - mam nadzieję, również w konwencji zimowej i dodałam błyszcząco - lodowe kropelki.
I teraz z czystym sumieniem mogę zgłosić się do zimowej zabawy, bo przecież lubię decoupage:)
Ale przecież muszę pokazać pudełeczko;)
Oto ono:


Może trochę słabo widać dżeciki, które są na kwiatkach, ale niełatwo było zrobić zdjęcia.
Pudełeczko jest po lodach. bardzo lubię te pojemniczki, bo fajnie, szczelnie się zamykają, wiec ich często używam.
W ozdabianiu ich jest jeden problem: pozostający ubytek po otwieraniu - pewnie wiecie o czym mówię. Na tym zdjęciu nawet trochę widać, ale został pod wstążeczką, bo będzie łatwiej otwierać.
Nie domalowywałam na biało górnego rantu pudełka, trochę to na zdjęciach widać, ale w rzeczywistości to nie razi, a jest to też robocza powierzchnia przy otwieraniu, więc i tak by się zdarła.

Do zabawy też zgłaszam słoiczek z poprzedniego posta. Doczytałam w regulaminie, że można, bo nie był publikowany przed podaniem tematu. Jednak link w zabawie zamieściłam jeden, więc chociaż jego jedno zdjęcie powtórzę tutaj:)
A po więcej zapraszam tu
Mam nadzieję, ze organizatorki mi to wybaczą;)

Pozdrawiam i do zaś :)

wtorek, 30 stycznia 2018

Niebieski słoiczek

Witajcie:)
Dziękuję za ciepłe przyjęcie moich słoiczków. Macie rację, że decoupage wciąga ;) Jak juz przećwiczyłam go na takim małym fragmencie słoiczka, to popróbowałam dalej. Znowu potrzebowałam drobnego prezentu, więc powstał następny słoiczek. Tym razem zakręcany.
Po drugiej stronie inny kwiatek
Wymyśliłam sobie, że fajnie byłoby widzieć jego zawartość, wiec po bokach zrobiłam taki "podgląd poziomu zapełnienia";)
Słoiczek po nutelli z plastikową nakrętką, która miała wytłoczony napis. trzeba więc było go zakryć. Posłużyły do tego sznureczki gorsetowe. Chciałam trochę na zakrętce przełamać tą niebieskość i nakleiłam wycięte dziurkaczem kwiatki,
Wyszło trochę jak gwiazdka, ale jak to ktoś mnie ostatnio uczył "tak miało być" ;)
Obdarowanej słoiczek przypadł do gustu i służy do przechowywania majeranku zebranego w ogrodzie.
Mam jeszcze następne słoiczki zrobione latem, ale to chyba juz następnym razem.
Jeszcze tylko napomknę, że w ostatni weekend wróciłam też do makramy i udało mi się zrobić coś zupełnie innego niż do tej pory ;) Na pewno też wam sie pochwalę;)
Pozdrawiam was serdecznie i ciepło w tą ponurą pogodę.

Edit
No dobra, namówiłyście mnie. Kolorystyka jak najbardziej zimowa i nic więcej chyba, że ten kwiatek na nakrętce potraktuje się jako gwiazdkę;)
Wahałam się też, bo miałam jeszcze pudełko również decu tylko niedokończone i udało mi się je dokończyć więc jeszcze dziś je pokażę:)
Niniejszym zgłaszam słoiczek do zabawy styczniowej u Justynki i Reni: