poniedziałek, 9 listopada 2015

Koszmarkowy kwietnik

Dziś znów zaległości. Wspominałam już, ze zrobiłam też taki "zwykły" wiszący kwietnik na 5 zadanie makramowe.
Właściwie to nie ma się czym chwalić, bo wyszedł koszmarkowo. Może nie pod względem makramowym, ale kolorystycznie zdecydowanie przedobrzyłam.
Chciałam wypróbować taki splot do łączenia kolorów. Sznurek tez wzięłam taki, jaki miałam grubszy, żeby się szybciej plotło.  No i zamiast połaczyć dwa kolory, to mnie podkusiło i wyszło to co wyszło. Jak jedna z koleżanek stwierdziła, nadaje się do bardzo modernistycznego, ekstrawaganckiego wystroju ;)
Uwaga proszę nie popluć ze śmiechu ekranu:
Podobnie jak część z was też nie mam gdzie go powiesić i nie znalazłam sensownego kwiatka do zdjęcia, więc użyłam wazonu aby mógł się zaprezentować.
Jako, ze traktuję pokazywanie go jako lekcje pogladowa, a nie chwalenie sie, to jeszcze kilka szczegółów, aby lepiej było widać węzełki.
 
 
Myślę, że przy lepiej dobranych kolorach i ładniejszym sznurku, może być całkiem fajny.
Pozdrawiam was serdecznie i życzę zdecydowanie bardziej udanych prac niż mój kwietnik.

18 komentarzy:

  1. heheh Joasiu a już myślałam że nic bardziej oczojebnego jak mój kwietnik zrobić się nie da !!! A tu taka niespodzianka. No namieszałaś i węzełków mnóstwo i kolorków. Ale jak sama stwierdziałś jest poglądowy i tego się trzymajmy. W sumie wcale nie jest taki zły, ma fajne węzełki i myślę że wiosną wśród kwiecia zginie jego wielokolorowość. .
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, bardzo się cieszę, że cię "przebiłam" ;) i sprawiłam ci trochę radości:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Joasiu nie będę ściemniać i mówić ,ze kolory są ok,bo ewidentnie jest o jeden za dużo.Ale to nie znaczy ,że kwietnik jest brzydki bo wcale taki nie jest .Jest bardzo fajny,pięknie wypleciony,ale my mamy się uczyć i najczęściej robimy na tym co jest pod ręką .Ze sznurkami też mam ciągle kłopot,jak nie za cienkie,to za grube ,a to taki kolor a to siaki
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Danusiu, No właśnie, z tego co jest pod ręką...
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Faktycznie, potwierdzam słowa Danusi, że o jeden za dużo:) ale przechodzenie kolorów widać jak na dłoni:) Ciekawa jestem jak to zrobiłas??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod węzłami płaskimi są dwa sznurki wiodące innego koloru i co kilka węzłów zqamieniam sznurki wiodące z tymi, którymi wiążę węzły płaskie:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Kolorystycznie skojarzył mi się z osą;), ale to w sumie nic złego biorąc po uwagę szarugę za oknem. Węzełki są równiutkie i ciekawe a kolory, to na pewno by swojego amatora znalazły. Ja tam bym mu miejsce w ogrodzie znalazła, choziaż wcale nie mam modernistycznego ogrodu. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za pociechę;)
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  5. Joasiu, tak sobie myślę, że jeśli wazon czy doniczka byłaby pełna żółtych lub białych kwiatów, to wtedy zupełnie inaczej byś spojrzała na dobór kolorów.
    Serdecznie pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Na pewno jest to jakieś rozwiązanie. Może latem trzeba będzie jakieś żółte i białe kwiatki wsadzić w doniczkę i jeszcze znaleźć miejsce do powieszenia;)
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  6. A ja widziałabym go w ogrodzie albo na balkonie z kaskadą zwisających kwiatów. Jestem pewna że wyglądałby ślicznie! Przesyłam cieplutkie pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kwietnik doskonały technicznie i zgadzam sie z Ranyą, że z np zółtą doniczką z jasnymi (nawet może żółtymi) kwiatami będzie super, czyli na Wielkanoc jak znalazł. Co sie odwlecze ...
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi sie podoba i faktycznie trochę w nim wiosny:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja na sznurkach i splotach kompletnie się nie znam Kochana, więc oceniam to jako oczma typowego laika, kolory są sportowe i mom zdaniem nadawałby się kwitnik do męskiego pokoju. Mnie się tam podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Joasiu nie taki straszny ten koszmarek:D
    przynajmniej się wyrobiłaś ja nie wiem czy znowu zdążę:(
    za co Cię od razu przepraszam ale siła wyższa mi przeszkadza w robótkowaniu
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja tam na splotach sie nie znam ale mi sie podoba. Bo kto powiedzial ze zawsze musi byc szaro i sznurkowo.....Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. ja tam na splotach sie nie znam ale mi sie podoba. Bo kto powiedzial ze zawsze musi byc szaro i sznurkowo.....Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny post! :)
    Zapraszam również do mnie. http://paulinanowaczyk.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każde słowo, które tutaj zostawiasz. Zapraszam do częstych odwiedzin i dzielenia się swoją opinią:)
Pozdrawiam serdecznie:)