piątek, 24 października 2014

Nominacje

Oj trochę zaległości się porobiło, ale też sporo się działo. I w pracy i na blogu:)
O tym co ostatnio robiłam i gdzie byłam, że mnie nie bylo napiszę następnym razem. Teraz zaległości blogowe.
otóż spotkały mnie dwie przyjemności. w kolejności chronologicznej: 
U Agatki przeczytałam o nominacji do nagrody Liebster Award, było mi bardzo miło, że znalazłam się w gronie wybrańców:)
Już podszykowałam sobie odpowiedź, ale z braku czasu oczywiście jej nie zamieściłam, a tu okazuje się, że również Ranya też ciepło o mnie pomyślała i obdarowała mnie podobnym wyróżnieniem.
No więc, musiałam skorygować moją listę nominowanych przeze mnie, bo właśnie Ranya też na niej była:)
Kobietki moje kochane, czuję się zaszczycona, że mnie tak wyróżniłyście:)
A teraz już banerek i odpowiedzi:)
Oto moje odpowiedzi na pytania Agatki: 

Kawa czy herbata?
Raczej woda:) ale przed południem kawka tak, a herbata też się zdarza:)
Książka czy film?
Ostatnio raczej film.
Rower czy samochód?
Bardzo lubię rower i kiedyś bardzo dużo jeździłam, teraz trochę mniej:( Na co dzień niestety samochód.
Lato czy zima?
Zdecydowanie lato.
Psy czy koty?
I psy i koty, byle nie u mnie w domu.
Słodkie czy słone?
Słodkie zdecydowanie :)
Miasto czy wieś?
Zdecydowanie wieś:)
Kupione czy zrobione?
Zawsze lubiłam robić sama, od dzieciństwa preferowałam samodzielnie zrobione prezenty. Ale i te kupne też muszą być.
Góry czy morze?
Oj góry:)))
Oszczędność czy rozrzutność?
Raczej oszczędność
Spodnie czy sukienka?
 I spodnie, i sukienka:)

Teraz pytania od Beatki:

Kiedy byłam mała chciałam zostać...
Oj, dość duży był rozrzut, bo najpierw chciałam być piosenkarką, potem żołnierzem (wojsko, mundur), pod koniec liceum myślałam o astrofizyce, ale odwiedziono mnie od tego pomysłu
Gdybym mogła wybrać jeszcze raz szkołę...
może byłaby to właśnie astrofizyka, albo i tak matematyka, ale może na politechnice a nie uniwerku
Mój żywioł to...
chyba jednak taniec i góry.
Praca znaczy dla mnie...
radość, spełnienie, zadowolenie, ale i obowiązek, konieczność i zmęczenie.
Weekend jest po to, by...
odpocząć
Moje blogowe znajomości pomagają mi w...
stawaniu się lepszym i to nie tylko w moich robótkach
Gdybym miała tylko jedną godzinę na przygotowanie prezentu urodzinowego...
to myślę, że byłaby to biżuteria :)
Moja druga połówka o moim hobby:...
akceptuje, czasem się podoba
Przeczytałam, czytam, chcę przeczytać...
polecam "Getting Things Done, czyli sztuka bezstresowej efektywności" David Allen
W lodówce muszę mieć...
ser, mleko, lody
Boję się, że...
staram się nie zastanawiać nad tym, czego się boję.

No to udało się odpowiedzieć:) choć nie było łatwo.

Do zabawy chciałabym zaprosić wszystkich zaglądających, ale chyba powinnam kogoś wybrać. Oj chciałabym wybrać was znacznie wiecej, bo wszystkie wasze prace są przepiękne.
Mój wybór padł na podziwiane przeze mnie autorki blogów:

Proszę was o odpowiedzi na kilka, mam nadzieję prostych pytań:
- W jakim województwie lub regionie mieszkasz?
- Czym się zajmujesz zawodowo?
- Które miejsca w Polsce najbardziej lubisz?
- Jaki jest twój ulubiony kolor?
- Którą technikę lubisz najbardziej, a jakiej chciałabyś się nauczyć?
- Jak długo prowadzisz swój blog i co ci sprawia największa trudność w jego prowadzeniu?
- Jakie jest Twoje motto życiowe, zasada, którą się w życiu kierujesz?
Takich ładnych banerków nie umiem, ale, jeśli wam się podoba, to będzie mi milo, jak się "poczęstujecie" ode mnie takim:

piątek, 10 października 2014

Wymianka

Witajcie :)
Jakiś czas temu zdecydowałam się na jesienną wymiankę u Etoile.
Moją wymiankową parą została Kasia.
Oto jakie śliczności mi przygotowała (zdjęcia jej autorstwa z jej bloga)
 Piękny przepiśnik ze śliczną karteczką i słodkościami:) Jest śliczny i bardzo praktyczny będzie mógł zastąpic mój stary i zużyty, a przede wszystkim pospolito-sklepowy:)
Ja dla Kasi w ramach wymianki wysłałam komplecik z lnianego sznurka z drewnianymi koralikami zielono-turkusowymi oraz słodysie.
Kolczyki i bransoletka, to drobniutki dodatek. Wiedziałam, ze Kasia lubi niebieskości, wiec miałam nadzieję, że kolczyki przypadną do gustu:)
Oto co ja wysłałam (i tu zdjęcie od Kasi, bo zrobiła to bardzo ładnie w formie kolażu)
Ponieważ jak to ja robiłam oczywiście na ostatnią chwilę, to nie zdążyłam cyknąć porzadnych fotek, tylko takie tuż przed wysłaniem:
Miałam się jeszcze wytłumaczyć co do związków moich prac z tytułową Jesienią.
Otóż: Jesień może się kojarzyć z nagimi szaro - beżowymi gałęziami z resztką lisci, a nie wszystkie liście jesienią są kolorowe, te moje są zielone, na pokręconych lnianych gałązkach mojego kompleciku:) Ot i całe wytłumaczenie:) A swoją drogą, to sznurek lniany jak najbardziej może byc kojarzony z jesienią:)
A tak naprawdę, to próbowałam połączyć temat wymianki z kolorami, które lubi Kasia. Miedzy innymi dlatego dodałam kolczyki i bransoletkę z fioletami, bo to już niewątpliwie jesienny kolor wrzosów na przykład.
Kasiu, bardzo ci dziekuję, za udaną wymiankę, a Etoile za zorganizowanie zabawy:)
Pozdrawiam was serdecznie

niedziela, 5 października 2014

Makramowe kolczyki

Witajcie kochani.
Bardzo dziękuję, że jesteście i że zaglądacie. Pięknie wam dziękuję za każdy komentarz:) bardzo dużo dla mnie znaczą i są osłodą po pracowitym dniu. Ostatnio mnie trochę mniej w blogowym świecie, niestety obowiązki zawodowe ostatnio się mnożą jak grzyby po deszczu, wiec już nie wystarcza czasu by do wszystkich was zajrzeć i jeszcze coś napisać. Obiecuję, że punkt 6 regulaminu spełnię, choć z opóżnieniem:) nie chcę wskakiwać do was tylko na ten jeden post, ale staram sie przejrzeć więcej waszych prac i wpisać choć kilka komentarzy :)
No a teraz już obiecane tytułowe kolczyki.
Ponieważ ostatnio nie robiłam za dużo, jest okazja nadrobić zaległości i pokazać prace zrobione już jakiś czas temu.  Te kolczyki robiłam chyba późną wiosną, ale zdjęcia doczekały się dopiero we wakacje. Jakoś nie było okazji ich jeszcze pokazać :)
 
 
Kolczyki ze sznurkiem już robiłam, ale na tych pierwszy raz próbowałam zrobić coś więcej niż zamocowanie koralika przy pomocy sznurka.
Nawet jestem z nich zadowolona, dlatego aż 3 aranżacje zdjęciowe ;)
Mam nadzieję, że i wam się spodobają :)
Do następnego :)
Pozdrawiam słonecznie :)

PS.
Przepraszam was, ale muszę włączyć weryfikację komentarzy, mam ostatnio dużo spamu:( Mam nadzieję, że nie zniechęci to was do pisania.
Za jakiś czas spróbuję ją z powrotem wyłączyć - obiecuję :)

niedziela, 28 września 2014

Czerwony

Uf, udało mi się zdążyć pokazać wam coś czerwonego zgodnie z tematem kolorków u Danusi.
Bransoletkę zrobiłam już tydzień temu, ale nie miałam czasu jej sfotografować. Trochę ostatnio jestem zajęta, ale może już największy nawał pracy minął. To się okaże, ale zawsze trzeba mieć nadzieję, ze będzie lepiej :)
Teraz już słówko o bransoletce. Wyplotłam ją z innych sznurków niż zazwyczaj. Są bardziej śliskie, ale też miękkie, więc bransoletka jest delikatna :) Do czerwieni dodałam granatowy sznurek i granatowy metaliczny koralik Taho.

Zdjęcia tylko dwa bo tyle dało się wybrać.
Co do czerwonego, to kojarzy mi się z miłością, ciepłem, gorącym temperamentem i energią:) lubię go głównie jako dodatek kolorystyczny ożywiający całość:) lubię też czerwone kwiaty :)
Pozdrawiam was czerwono:)

sobota, 6 września 2014

Wymianka

Witajcie kochani:)
Trochę mnie mniej ostatnio w blogowym świecie, niestety koniec sierpnia i wrzesień mam bardzo pracowity. Staram się do was zaglądać i nadrabiać zaległosci w ogladaniu waszych cudeniek:)
U mnie dziś zaległa sprawa, jakoś długo schodziło zrobienie zdjęć, bo nie mogłam trafić w pogodę, póżniej już praca i czasu coraz mniej. Ale dziś już się chwalę.
Otóż kiedyś Natalia z bloga    koralikowa mania    wspomniała w poście , że chętnie by się z kimś wymieniła. Wspomniałam nieśmiało, że jestem chętna, tylko nie byłam pewna, czy coś jej się u mnie spodoba. Natalia wybrała sobie takie kolczyki na szydełku, które się skręcają i kolorowy naszyjnik. Do kolczyków w wybranym przez nią kolorze dorobiłam jeszcze bransoletkę i zawieszkę. a oto tak się przedstawiają:
i jeszcze kolczyki na łonie natury :)
oraz kolorowy naszyjnik
Natomiast ja poprosiłam Natalię o skromny komplecik sutaszowy. I oto jaki cudowny komplet w moim ulubionym kolorze dostałam:

Ale Natalia dołożyła jeszcze niespodziankę, w paczuszce znalazły sie jeszcze prześliczne kolczyki koralikowe i broszka z zamka, które doskonale do siebie pasują :)
oraz przepiękne malowane kolczyki z motywem maków, które tak bardzo lubię:) Podziwiam, jak można ślicznie malować :)
A oto jeszcze cała wspaniała zawartość przesyłki

Natalko, jeszcze raz bardzo serdecznie Ci dziękuję za te wszystkie cudowności, świetnie się noszą i do wielu rzeczy mi pasują. Pozdrawiam cię serdecznie, a wszystkich zachęcam do odwiedzenia jej   bloga   ze wspaniałościami, które robi :)