piątek, 10 października 2014

Wymianka

Witajcie :)
Jakiś czas temu zdecydowałam się na jesienną wymiankę u Etoile.
Moją wymiankową parą została Kasia.
Oto jakie śliczności mi przygotowała (zdjęcia jej autorstwa z jej bloga)
 Piękny przepiśnik ze śliczną karteczką i słodkościami:) Jest śliczny i bardzo praktyczny będzie mógł zastąpic mój stary i zużyty, a przede wszystkim pospolito-sklepowy:)
Ja dla Kasi w ramach wymianki wysłałam komplecik z lnianego sznurka z drewnianymi koralikami zielono-turkusowymi oraz słodysie.
Kolczyki i bransoletka, to drobniutki dodatek. Wiedziałam, ze Kasia lubi niebieskości, wiec miałam nadzieję, że kolczyki przypadną do gustu:)
Oto co ja wysłałam (i tu zdjęcie od Kasi, bo zrobiła to bardzo ładnie w formie kolażu)
Ponieważ jak to ja robiłam oczywiście na ostatnią chwilę, to nie zdążyłam cyknąć porzadnych fotek, tylko takie tuż przed wysłaniem:
Miałam się jeszcze wytłumaczyć co do związków moich prac z tytułową Jesienią.
Otóż: Jesień może się kojarzyć z nagimi szaro - beżowymi gałęziami z resztką lisci, a nie wszystkie liście jesienią są kolorowe, te moje są zielone, na pokręconych lnianych gałązkach mojego kompleciku:) Ot i całe wytłumaczenie:) A swoją drogą, to sznurek lniany jak najbardziej może byc kojarzony z jesienią:)
A tak naprawdę, to próbowałam połączyć temat wymianki z kolorami, które lubi Kasia. Miedzy innymi dlatego dodałam kolczyki i bransoletkę z fioletami, bo to już niewątpliwie jesienny kolor wrzosów na przykład.
Kasiu, bardzo ci dziekuję, za udaną wymiankę, a Etoile za zorganizowanie zabawy:)
Pozdrawiam was serdecznie

niedziela, 5 października 2014

Makramowe kolczyki

Witajcie kochani.
Bardzo dziękuję, że jesteście i że zaglądacie. Pięknie wam dziękuję za każdy komentarz:) bardzo dużo dla mnie znaczą i są osłodą po pracowitym dniu. Ostatnio mnie trochę mniej w blogowym świecie, niestety obowiązki zawodowe ostatnio się mnożą jak grzyby po deszczu, wiec już nie wystarcza czasu by do wszystkich was zajrzeć i jeszcze coś napisać. Obiecuję, że punkt 6 regulaminu spełnię, choć z opóżnieniem:) nie chcę wskakiwać do was tylko na ten jeden post, ale staram sie przejrzeć więcej waszych prac i wpisać choć kilka komentarzy :)
No a teraz już obiecane tytułowe kolczyki.
Ponieważ ostatnio nie robiłam za dużo, jest okazja nadrobić zaległości i pokazać prace zrobione już jakiś czas temu.  Te kolczyki robiłam chyba późną wiosną, ale zdjęcia doczekały się dopiero we wakacje. Jakoś nie było okazji ich jeszcze pokazać :)
 
 
Kolczyki ze sznurkiem już robiłam, ale na tych pierwszy raz próbowałam zrobić coś więcej niż zamocowanie koralika przy pomocy sznurka.
Nawet jestem z nich zadowolona, dlatego aż 3 aranżacje zdjęciowe ;)
Mam nadzieję, że i wam się spodobają :)
Do następnego :)
Pozdrawiam słonecznie :)

PS.
Przepraszam was, ale muszę włączyć weryfikację komentarzy, mam ostatnio dużo spamu:( Mam nadzieję, że nie zniechęci to was do pisania.
Za jakiś czas spróbuję ją z powrotem wyłączyć - obiecuję :)

niedziela, 28 września 2014

Czerwony

Uf, udało mi się zdążyć pokazać wam coś czerwonego zgodnie z tematem kolorków u Danusi.
Bransoletkę zrobiłam już tydzień temu, ale nie miałam czasu jej sfotografować. Trochę ostatnio jestem zajęta, ale może już największy nawał pracy minął. To się okaże, ale zawsze trzeba mieć nadzieję, ze będzie lepiej :)
Teraz już słówko o bransoletce. Wyplotłam ją z innych sznurków niż zazwyczaj. Są bardziej śliskie, ale też miękkie, więc bransoletka jest delikatna :) Do czerwieni dodałam granatowy sznurek i granatowy metaliczny koralik Taho.

Zdjęcia tylko dwa bo tyle dało się wybrać.
Co do czerwonego, to kojarzy mi się z miłością, ciepłem, gorącym temperamentem i energią:) lubię go głównie jako dodatek kolorystyczny ożywiający całość:) lubię też czerwone kwiaty :)
Pozdrawiam was czerwono:)

sobota, 6 września 2014

Wymianka

Witajcie kochani:)
Trochę mnie mniej ostatnio w blogowym świecie, niestety koniec sierpnia i wrzesień mam bardzo pracowity. Staram się do was zaglądać i nadrabiać zaległosci w ogladaniu waszych cudeniek:)
U mnie dziś zaległa sprawa, jakoś długo schodziło zrobienie zdjęć, bo nie mogłam trafić w pogodę, póżniej już praca i czasu coraz mniej. Ale dziś już się chwalę.
Otóż kiedyś Natalia z bloga    koralikowa mania    wspomniała w poście , że chętnie by się z kimś wymieniła. Wspomniałam nieśmiało, że jestem chętna, tylko nie byłam pewna, czy coś jej się u mnie spodoba. Natalia wybrała sobie takie kolczyki na szydełku, które się skręcają i kolorowy naszyjnik. Do kolczyków w wybranym przez nią kolorze dorobiłam jeszcze bransoletkę i zawieszkę. a oto tak się przedstawiają:
i jeszcze kolczyki na łonie natury :)
oraz kolorowy naszyjnik
Natomiast ja poprosiłam Natalię o skromny komplecik sutaszowy. I oto jaki cudowny komplet w moim ulubionym kolorze dostałam:

Ale Natalia dołożyła jeszcze niespodziankę, w paczuszce znalazły sie jeszcze prześliczne kolczyki koralikowe i broszka z zamka, które doskonale do siebie pasują :)
oraz przepiękne malowane kolczyki z motywem maków, które tak bardzo lubię:) Podziwiam, jak można ślicznie malować :)
A oto jeszcze cała wspaniała zawartość przesyłki

Natalko, jeszcze raz bardzo serdecznie Ci dziękuję za te wszystkie cudowności, świetnie się noszą i do wielu rzeczy mi pasują. Pozdrawiam cię serdecznie, a wszystkich zachęcam do odwiedzenia jej   bloga   ze wspaniałościami, które robi :)

środa, 27 sierpnia 2014

Niebieskie szydełko

Witajcie :-)
W końcu mogę trochę zajrzeć w blogowy świat:)
Ostatnio trochę mnie w pracy potrzymało, a do tego nie mogłam złapać dobrego oswietlenia do zrobienia zdjęć moich szydełkowych biżutków (więc są jakie są).
Pięknie dziekuję wam wszystkim za odwiedziny i komentarze, cieszę się, że moje czarnidła spotkały się z waszym uznaniem :) to jest dla mnie bardzo motywujące, bo jak się zrobiło coś, co się podoba, to chce się wymyślać i robić następne rzeczy :)
Wiem, że w ostatnich dniach trochę was opuściłam, ale mam nadzieję to nadrobić :)
No a teraz już mój niebieski komplecik, tym razem na szydełku. zrobiony łańcuszkiem i ozdobiony kryształkami. Sznurek lniany.
w naszyjniku zrobiłam trochę nietypowo zapięcie, nie chciałam łączyć z żadnymi metalowymi elementami. Mam nadzieję, że spodoba wam się dyndający tył naszyjnika, którego długość można regulować.  Całkiem fajnie układa się na szyi :)
Do kompletu z naszyjnikiem bransoletka (podobne już pokazywałam TUTAJ i TUTAJ ) oraz kolczyki. Kolczyki prościuteńkie, bo na szyi jest już dużo.
Ok no to teraz zdjęcia:
 
 
Komplecik zgłaszam na wyzwanie szuflady
Zdaję sobie sprawę, ze nie jest to typowe zastosowanie szydełka, ale skoro temat jest :"zainspiruj nas..." to może się nadaje :)
Przesyłam gorące pozdrowienia w ten chłodny wieczór :)