Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naszyjnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naszyjnik. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 lipca 2020

Sznurek satynowy, czy woskowany?

Uczę się montowania filmików :)
Zapraszam do obejrzenia tego, który już udało mi się nagrać i zmontować. Został już umieszczony na fb, bo był montowany z myślą o tym właśnie medium społecznościowym :)

Zapraszam też na FB

piątek, 25 października 2019

Biały komplet makramowy

Witam was serdecznie.
Ten komplet robiłam na wielkie wydarzenie. Był nm ślub mojej córki :)
Chciałam by był delikatny, niebanalny i ciekawy.
Główną rolę grał naszyjnik:
Zapinanie regulowane, by można dopasować odpowiednią długość
Bardzo lubię gdy sznureczki są ozdobnie zakończone i dyndają z tyłu dodatkowo zdobiąc nasz kark :)
W centrum znajduje się okrągły opal. Niteczka cieniutka, ok 0.5 mm poliestrowa z delikatnym połyskiem. na brzegach szklane kryształki w różnych rozmiarach.
Uzupełnieniem była bransoleta, dość szeroka, oczywiście podobnie pleciona.
Na środku największe kryształki ;)
W komplecie z naszyjnikiem: 
 
Oczywiście jak komplet,to jeszcze też obowiązkowo kolczyki. Tym razem już bardzo proste, żeby nie przesadzić.
Bardzo lubię takie długie dyndadełka :)
No i całość

Pracy było dużo, ale warto było :)
Ostatnie tło trochę w nawiązaniu do mojego stroju ;) Tak się prezentowałam:
Pozdrawiam was serdecznie :)

sobota, 12 października 2019

Różowy komplecik

Witajcie :)
Dzisiaj kolor, za którym nie przepadam, a jednak komplecik, który zrobiłam dla małej księżniczki lubiącej różne koraliki i ozdoby bardzo mi się podobał :)
Robiłam już i listki i takie bransoletki, ale tym razem bransoletka miała być w dwóch różowych kolorach.
Dodałam szklane koraliki toho, wiązanie rozsuwane, bo łatwiej dopasować do nadgarstka, krórego nie mogłam zmierzyć ;) Mierzyłam jedynie nadgarstki innych księżniczek ;)
Pomyślałam, ze jak ma być komplet, to fajnie byłoby dodać trochę ciemnego różowego do listka. No i udało się :) Bardzo mi się taki listek spodobał :)
   Jeszcze raz cały komplecik. Jest taki słodki, że sama się do siebie śmiałam :)  a właściwie to chyba do tego kompleciku :)
Pozdrawiam was serdecznie w ten piękny i słoneczny weekend :)
 

poniedziałek, 2 września 2019

kwiatki

Witajcie po bardzo długiej przerwie. Tak na powrót zacznę od kwiatków ;)
Taki komplecik kiedyś zrobiłam:
Wzór gdzieś znaleziony, choć z drobnymi zmianami.
Sznurek poliestrowy, kryształki szklane.
Mi bardzo przypadły do gustu :) A Wam ?


wtorek, 30 października 2018

Spiralny wisior

Dziś nie-halowinowo!
Nie lubię tego straszenia i jakoś nie rozumiem sensu. Po prostu ja nie mam takiej potrzeby, może jestem "starej daty" ;)

Wpadam, by pokazać wisior makramowy, który zrobiłam już dawno.
Inspiracja, żeby powstawała taka kolorowa spirala z inernetu.
Trudno mi pokazać źródło, bo często mam tak, że jakiś pomysł wpadnie mi w oko zapamiętuję, "chodzi za mną" jakiś czas, a później robię z pamięci. Tak też było i tym razem.
 Ponieważ wisior był prezentem, więc oczywiście opakowany był w pudełeczko zrobione samodzielnie.
Bardzo lubię robić papierowe pudełeczka, które są dopasowane rozmiarem i kolorem do zawartości.
W środku był jeszcze kartonik, na którym owinięty był wisiorek w kolorze ładnie podkreślającym jego kolory:
Tak sobie teraz myślę, że to gładkie pudełeczko było takie trochę "gołe" ;) Następne pudełeczka przydało by się trochę czymś ozdobić.
Pozdrawiam was serdecznie:)

 

wtorek, 23 października 2018

Naszyjniki z listkami

Witajcie :)
Cieszę się, że zaglądacie pomimo takiej długiej przerwy. Dziękuję, ża wszystkie miłe komentarze :)
Dziś też prace, które powstały jeszcze wiosną. Listki to temat zarówno wiosenny jak i jesienny. Te ponieważ kolorowe, to chyba bardziej jesienne niż wiosenne, choć w kolorach niekoniecznie typowo jesiennych.



Wzór trzech listków,ten brązowo-żółty zasugerowany znalezionym na pintereście, pewnie wiele z was go widziały, bo swego czasu często mi wyskakiwał. Tylko tam listki były różnej wielkości. Ja zrobiłam takie same i ze sznurka gorsetowego.  Podobało mi się w nim "połączenie" listka ze sznurkiem i to właśnie głównie wykorzystałam w swoich pracach.
Listek na ostatnim zdjęciu jest podobny do tych które już kiedyś robiłam i mi się bardzo podobał.  Natomiast duże listki w naszyjniku pierwszym i trzecim zrobiłam trochę inaczej. Myślę, że też fajnie wyglądają.
Wszystkie mają regulowane długości, choć rożne rozwiązania.
No i nie byłabym sobą, gdybym nie dorobiła czegoś do kompletu.  Tym razem bransoletki.


Pierwsze dwie znacie dobrze, bo je już robiłam. A ta trzecia prościutka w robocie, bo z samych węzłów płaskich. prawie jak sambala.
Ciekawa jestem waszych opinii.
Pozdrawiam was serdecznie w ten deszczowy dzień. Może te kolorki wniosą trochę radości ;)


sobota, 9 kwietnia 2016

Chiński instrument :)

Pewnie już po tytule się domyślacie, że będzie Pipa Knot, czyli 11 zadanie makramowe.
Najpierw kilka refleksji.
Węzełek robiłam po raz pierwszy. Trzeba przyznać, że sam sposób wiązania go nie sprawia trudności i szybciutko się go wiąże. Jednak wcale nie jest to takie banalne zadanie. Poza standardowo kolczykami, lub wisiorkiem wcale nie jest łatwo znaleźć inne jego zastosowanie. Wcześniej miałam kilka pomysłów jak go można jeszcze wykorzystać, ale z braku czasu stanęło na pomyśle uproszczonym.
Mam nadzieję, że przypadnie wam do gustu
Oto co przygotowałam:
I jeszcze kilka zdjęć, bo wcale nie było łatwo go sfotografować przy dzisiejszej pochmurnej pogodzie
 
 jednak na doniczce najlepiej się prezentuje:)

Wspomniałam, że miałam jeszcze kilka pomysłów, mam nadzieję, że jeszcze je zrealizuję, ale nie wiem, czy zdążę przed zniknięciem żabki.

Jeszcze co do technicznej strony:
Zdecydowanie łatwiej wiąże się go z grubszego sznurka, lub sztywniejszego. Z cienkiego i wiotkiego zdecydowanie nie prezentuje się dobrze, chyba, że chcemy uzyskać inny efekt, jak w jednym z przykładów w inspiracjach.
Kłopot może też sprawić sznurek śliski.
Czasami może być kłopot z zakończeniem: Jeśli chcemy wykończyć go koralikiem w środku, przewlekamy oba końce - ale musi być dziurka odpowiednich rozmiarów, co nie zawsze jest łatwe.
Jeśli natomiast nie planujemy koralika kończącego węzełek (tak jak w moim kompleciku) wówczas możemy końcówkę sznurka przewlec pod sznurkami z tyłu węzła i tam go wkleić, lub przypalić.
Następna rzecz, która może utrudniać zrealizowanie nam tego, co chcemy to wielkość pętelek, bo ich regulacja owszem jest możliwa, ale czasem mozolna.

Cieszę się, że już tyle prac powstało, mam nadzieję, że jeszcze się pojawią, do czego bardzo serdecznie zachęcam. Nie zajmie wam to dużo czasu:)
Żabcia będzie jeszcze na swoim stanowisku do czwartku wieczora :)
Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli:)

piątek, 31 lipca 2015

Czerwona w srebrze

Witajcie. Znowu na ostatnią chwilę, choć tak jak pisałam w regulaminie jeszcze kilka dni przyjmuję wasze prace do zabawy w tym miesiącu. Żabka też powinna jeszcze działać.
Bardzo sie cieszę, że tyle już prac zrobiłyście, co jedna to ładniejsza. Czytam też u was, że sprawia wam radość plecenie sznureczków, bardzo sie z tego cieszę:)
Pora, abym i ja dozuciła żabie coś ode mnie.
Właściwie od poczatku miesiaca chciałam zrobić jakiś siateczkowy naszyjnik. Beatka poszalała ze swoim, więc nie chciałam już powtarzać pomysłu, choć oczywiscie wyraziła na to zgodę. Ale ja chyba lubię mieć pod górkę, więc wymyśliłam znowu coś, czego nie widziałam. Postanowiłam zapleść kolię - naszyjnik (nie znam się na nazwach biżuteryjnych) w drugą stronę - wzdłuż, ale żeby układała się półokrągło ładnie na szyi. Myslę, że postawione sobie zadanie wykonałam i nieskromnie powiem, ze mi sie podoba. Oto ona:
Wykonana ze sznurka gorsetowego, wiec się ślizgał i trochę rozplatał, ale od czego patenty: Gdy go po raz kolejny pozaciskałam, ułożyłam, to spryskałam go lakierem do włosów. Sposób taki widziałam na którymś filmiku o frywolitce. Często ten patent stosuję, choć raczej na frywolitce właśnie. Potem stwierdziłam, ze jednak warto jeszcze wzmocnić węzły, żeby się nie rozwiązywały. Od spodu każdy węzeł minimalnie potraktowałam małą kropelką przezroczystego kleju magic. Nic nie widać, a węzły się trzymają.
Z tyłu prezentuje się tak:
Oczywiście nie mogło zabraknąć bransoletki, choć prawdę mówiąc, to ona powstała jako pierwsza ;)
i jeszcze zapięcie bransoletki
Na tym sznurku może mało widać jak zrobione, ale postaram się to pokazać dokładniej przy najbliższym zadaniu.
Zrobiłam jeszcze jedną bransoletkę siateczkową, ale nie mam zacisku, wiec nie jest jeszcze wykończona. Zaciski już zamówiłam, wiec wkrótce ją pokażę.
Jeszcze jedno chciałam wam pokazać w kwestii nauki na tej pracy. Zwróćcie uwagę jak układają sie szare węzły płaskie. Są odbite symetrycznie. Gdyby zawiązane były "w tą samą stronę" co wszystkie, to byłyby czerwone z szarą poprzeczką. Spróbujcie sobie to przećwiczyć na dwukolorowym sznurku. 
Jeszcze zapomniałam o banerku :
Zgłaszam też swój komplecik na party u Diany:)

 Pozdrawiam was gorąco i życzę miłego weekendu:)

czwartek, 30 lipca 2015

Frywolitkowy sznureczek

Udało mi się zdążyć z frywolitkowym zadaniem lipcowym. Wydawałoby się proste zadanie, miałam co najmniej kilka pomysłów, a wyszło oczywiście jeszcze co innego.
Zrobiłam chyba bardziej wisior niż naszyjnik, miał być znacznie prostszy, ale jak zacząłam robić to oczywiście koncepcje się zmieniały i to co umyśliłam nie koniecznie dobrze by wyglądało, wiec wyszedł taki sobie owal na dwóch sznureczkach.
Wzór wymyślałam na bieżąco, mam nadzieję, że nie jest taki zły. Frywolitkowy naszyjnik robiłam pierwszy raz zapięcie może mało frywolitkowe. Dopiero jak już zrobiłam to pomyślałam, że przecież mogło być na guziczek i chyba fajniej by wyglądało. Zrobiłam za małe kółeczka przy zapięciu, wiec już nie mam jak zmienić. Uświadomiłam też sobie, że jak podglądałam wasze prace frywolitkowe, to nigry nie zwracałam uwagi jak sobie radzicie z zapięciami.
Wystarczy gadania, czas pokazać co mi wyszło:)
Całość - z zapięciem:
Jeszcze na czarnym tle zbliżenie
Oczywiście zgłaszam go na zadanie 16 w oswajaniu frywolitki, wiec jeszcze banerek

To jeszcze z lipcowych "obowiązków" została makrama, choć na szczęście w regulaminie przewidziałam możliwy poślizg, o czym również i wam przypominam:)
Miłego dnia wam życzę:)

wtorek, 28 lipca 2015

Rok cyklicznych kolorków

Aż się wierzyć nie chce, że to już cały rok bawimy się wspólnie kolorkami:)
Nasza królowa kolorków Danusia sprawiła nam niesamowitą zabawę. Dzięki niej możemy mierzyć się co miesiąc z nowymi kolorkami, i zestawieniami, które nie zawsze nas wcześniej interesowały. Poznajemy nowe wspaniałe artystki kolorystki i ich wspaniałe prace na blogach.
Uczestniczę w zabawie od początku i jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Poznałam fantastyczne osoby, mogę podziwiać techniki, na które być może nie zwróciłabym wcześniej uwagi, polubiłam kolory, za którymi wcześniej nie przepadałam, odkryłam kilka połączeń kolorystycznych.
Danusiu, dzięki za wspaniałe doświadczenie blogowe.
Na roczne podsumowanie miałam kilka planów prac, jednak ten lipcowy czas tak szybko minął, że nie wszystko udało się zrealizować. Trudno pozostałe prace i tak wam pokażę, choć w trochę późniejszym czasie.

Wybrałam kolor, który chyba najbardziej lubię, czyli styczniowy niebieski. Przygotowałam komplecik na szydełku. Podobny już kiedyś robiłam TUTAJ, no ale tylko podobny;)
Komplecik składa się z naszyjnika, bransoletki i kolczyków. Koraliki są plastikowe, żeby nie obciążały sznureczków, które mają się tak właśnie skręcać.
No i jeszcze kolekcja zdjęć:
 
 
No i ku formalności banerki:
rocznicowy
i niebieski ze stycznia
 Ale to jeszcze nie koniec ;)
Wzorem koleżanek i ja chciałam podsumować mój rok zabawy kolorkami. Zatem, kto jeszcze ma ochotę to zapraszam:
Dwa kolaże pierwszy to prace od lipca do listopada
i drugi od grudnia do czerwca